Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Policja nie może odblokować jej telefonu
Policjanci znaleźli telefon zaginionej - mówi Paulina Wiśniewska - Basiak z KMP w Koszalinie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Archiwum rodzinne
Po odnalezieniu telefonu śledczy liczyli, że znajdujące się w nim dane pomogą odtworzyć ostatnie godziny przed zaginięciem 37-latki. Na razie tak się jednak nie stało.
- Kody dostępu, które podał policjantom mąż Emilii Koprowskiej z Koszalina są nieprawidłowe. Nie udało się za ich pomocą odblokować systemu iOS w smartfonie kobiety. Wiemy na pewno, że jest to iPhone 17, ale do tej pory specjaliści go nie odblokowali - powiedziała Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.
Telefon kobiety został odnaleziony w poniedziałek, 14 września, w Darłowie. Policja nie ujawniła dokładnego miejsca odnalezienia. Wiadomo, że telefon był wyłączony. Po odnalezieniu iPhone'a, policjanci z psami tropiącymi przeszukiwali rejon, w którym znaleziono urządzenie.
Zaginiona Emilia Koprowska
Źródło zdjęcia: Archiwum rodzinne
Zaginęła po festiwalu muzyki techno
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia. Tego dnia przebywała wraz z mężem w Darłowie, gdzie uczestniczyli w festiwalu muzyki techno.
- W chwili zaginięcia miała na sobie białe spodnie, białą koszulkę z motywem wiśni i napisem "Cherry". Miała czerwone oprawki okularów korekcyjnych, włosy koloru kasztanowego do ramion i zielone oczy. Znaki szczególne to duży tatuaż na prawej stronie ciała kobiety, od żeber do bioder, w kształcie znaku zodiaku ryby. Na palcu, gdzie nosi się obrączkę, miała wytatuowany napis "Krystian" - opisała zaginioną Paulina Wiśniewska-Basiak z koszalińskiej policji.
Jak ujawnił program Uwaga!, pod koniec imprezy kobieta pokłóciła się z mężem. Później miały ją widzieć jeszcze dwie osoby. Według relacji świadków, kobieta była zdenerwowana i mówiła o zniszczeniu samochodu przez męża.
Policjanci przyznają, że mąż zaginionej przedstawiał różne wersje wydarzeń dotyczących ostatnich godzin spędzonych z żoną. Twierdził, że po jej zaginięciu prowadził poszukiwania na własną rękę oraz kontaktował się z hotelami i szpitalami. Oficjalne zgłoszenie zaginięcia wpłynęło jednak dopiero dwa dni później. Funkcjonariusze wskazują również, że zawiadomienie zostało złożone pod naciskiem rodziny kobiety.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.