Mąż podejrzany o zamordowanie żony w dniu ślubu. Prokuratura ujawnia nowe fakty

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 15 października (09:51)
Mariusz K., podejrzany o zabójstwo swojej żony w dniu ich ślubu, usłyszał zarzut i został przesłuchany przez prokuraturę. Sprawa zabójstwa w Skorogoszczy budzi ogromne emocje, a śledczy wciąż ustalają szczegóły tej makabrycznej zbrodni.
Zdjęcie ilustracyjne. /Shutterstock
Do tragicznych wydarzeń doszło 20 września 2026 roku w Skorogoszczy w województwie opolskim. Według ustaleń śledczych 47-letni Mariusz K. miał zadać swojej żonie Monice śmiertelne ciosy tępym narzędziem w głowę. Zbrodnia została popełniona w dniu, w którym para zawarła związek małżeński.
Mariusz i Monika K. byli ze sobą w wieloletnim związku, a ich ślub miał być początkiem nowego rozdziału w życiu. Niestety, zakończył się tragedią.
Przeszkody w śledztwie i aresztowanie podejrzanego
Po zatrzymaniu Mariusz K. próbował targnąć się na własne życie, co uniemożliwiło natychmiastowe przesłuchanie. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie przebywał w oddziale szpitalnym jednostki penitencjarnej. Prokuratura, korzystając z nowych przepisów obowiązujących od 2023 roku, skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego jeszcze przed jego przesłuchaniem. Sąd przychylił się do tego wniosku.
12 października, po poprawie stanu zdrowia, Mariusz K. został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Brzegu. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Na pytania swojego obrońcy zaprzeczył, jakoby to on pozbawił życia swoją żonę.
Prokurator podkreśla jednak, że oświadczenia podejrzanego są sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym.
Kolejne kroki śledztwa
W sprawie powołano biegłych psychiatrów, którzy mają ocenić poczytalność Mariusza K. w chwili popełnienia zbrodni. Oczekuje się także na opinię biegłego medyka sądowego, która ma wyjaśnić mechanizm śmierci Moniki K. Na jej ciele ujawniono wiele ran, z czego najpoważniejsza znajdowała się na głowie.
Zlecono również ekspertyzy dotyczące odzieży podejrzanego oraz przedmiotów mogących posłużyć do zadania ciosów.
Mariuszowi K. grozi kara od 10 do 30 lat więzienia, a nawet dożywotnie pozbawienie wolności.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.