Punch266 million faced hunger worldwide in 2025 — WFPDaily MaverickTRC Roulette : Apartheid chain of command: ‘I know everything,’ Eugene de Kock tells TRC inquiryThe Jerusalem PostLebanon's Mossad hysteria: Palestinians with Israeli phone country code spark fear in BeirutBollywood HungamaFardeen Khan buys his first Royal Enfield Guerrilla 450 Apex: “One of the most fun bikes I’ve ever ridden”El ComercioMaría Corina Machado regresa a Venezuela entre una multitud que exige elecciones presidencialesESPNIraola era at Liverpool finally has liftoff thanks to big-money forwardsInquirerOutgoing DOTr chief Lopez says commuters’ welfare to remain a prioritySky TG24Avengers: Doomsday, nel nuovo teaser torna il martello di Thor. VIDEOZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioObservador DesportoPerto de 6.000 pessoas fugiram de ataques em três semanasХабрРуководство по сборке локального AI-стека. Часть 3. Наполнение моделямиBBC News BrasilOs números que mostram de onde vieram os 10 milhões de votos que deram virada histórica a Lula
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 26, 2026

"Nie będę z siebie robił anioła". Nawrocki o konflikcie z Tuskiem

Translate
  • Nawrocki przyznaje, że jest stroną konfliktu z rządem. Ostre reakcje tłumaczy oczekiwaniami wyborców i mandatem 10,5 mln głosów.
  • Prezydent ostrzega, że spór polityczny wszedł do polskich domów. Jego zdaniem Polacy "w rodzinach idą za daleko".
  • Jako dowód gotowości do kompromisu podaje dwie decyzje. To przekazanie ponad 3 mld zł na ochronę zdrowia i podpis pod ustawą lewicowej ministry.

Youtuber zapytał prezydenta, czy po ludzku nie męczy go konflikt, który obserwujemy w mediach. - Bardzo mnie męczy. Myślę, że męczy wszystkich Polaków ten konflikt - odpowiedział Nawrocki.

Zastrzegł, że spór sam w sobie nie jest niczym złym. - Dyskusja jest stałą cechą demokracji, to znaczy w każdej demokracji jest dyskusja polityczna i to jest normalne, to się dzieje na całym świecie. Natomiast to, co mnie męczy i co dla mnie jest niepokojące, to skala tego konfliktu. To jest to, że ten konflikt przenosi się do środowisk, do rodzin, do rodzinnych stołów - mówi.

- Każdy ma prawo wybrać swojego prezydenta, swoje ugrupowanie do parlamentu. (…) Ale nie powinno to się przenosić na taki poziom dyskusji. Tak, Nawrocki zrobił dobrze, Nawrocki zrobił źle. Zgadzam się z tym wetem, nie zgadzam się z tym wetem - ale myślę, że przekraczamy tę granicę, w której po prostu Polacy w rodzinach idą za daleko w tym sporze - dodaje.

"Takiego prezydenta wybrali Polacy"

Zapytany, czy sam nie przekroczył tej granicy, Nawrocki nie zaprzeczył. - Ja oczywiście jestem częścią tego konfliktu. Ja uznaję, że rząd, który obecnie funkcjonuje - na poziomie statystyk, dziury budżetowej, pewnych rzeczy, które obserwujemy publicznie, pewnych afer - staram się reagować w sposób adekwatny - mówi.

- Oczywiście ja nie będę z siebie robił anioła, że nie potrafię mocno zareagować na rzeczy, z którymi się nie zgadzam, ale myślę, że takiego prezydenta wybrali Polacy. To znaczy odpowiedzialność, którą niosę, nie niesie jej żaden polityk w Polsce. 10,5 miliona głosów, pięcioletnia kadencja. Są konkretne zobowiązania, ale są też rzeczy, w których robię krok do tyłu - przekonuje.

- Tam, gdzie jest możliwość zawarcia kompromisu, staram się to robić, a tam, gdzie mam prawo przypuszczać, że naród oczekuje ode mnie zdecydowania i wyraźnego języka, to z tego korzystam - dodaje.

3 mld zł i ustawa lewicowej ministry

Pierwszy przykład to Fundusz Medyczny. - Rzadko się o tym mówi, ale jest coś takiego jak fundusz medyczny. Mimo że nie odpowiadam za dziurę w służbie zdrowia, gdy przyszło do przekazania ponad 3 miliardów złotych na służbę zdrowia, uznałem, że to jest po prostu dobre dla pacjentów. To znaczy krytycznie oceniam działania rządu w służbie zdrowia. Czemu mamy za to płacić? Ale jednak te 3 miliardy trzeba przekazać - mówi prezydent.

Drugi to ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy przygotowana przez ministrę Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Jak podkreśla Nawrocki, głosowały przeciw niej "wszystkie formacje konserwatywne". - Ja uznałem, że możliwość zmiany umów śmieciowych, szczególnie dla młodzieży, niesie w sobie wartość pomimo pewnych luk, które tam się pojawiały - tłumaczy.

Prezydent przyznaje, że częściej podpisuje ustawy zgodnie z głosem swojego zaplecza. - Ale czasami są momenty, w których muszę w imieniu narodu powiedzieć: myślę inaczej - podsumował.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.