ESPN DeportesBarcelona: Christensen, 3 o 4 semanas fueraESPNMLS: Union skyrocket as unbeaten streak reaches 11 gamesDaily MaverickGROUNDUP: Police and NPA liable for Gqeberha murder by man out on bailInquirer EntertainmentCeleste Legaspi recalls Lea Salonga’s early theater days before Walk of Fame starInquirerPNP: 2 vandalism suspects in martial law rally pacified, not arrestedCBS NewsBill Gates says Trump's AI views point to societal blind spotGlobal NewsEd Sheeran breaks down during 1st concert amid Macklemore tour fallout01netLa Switch OLED revient d’entre les morts : à ce prix, elle va se vendre par camions 🚛Screen RantPlayStation Officially Unveils Brand-New Hardware And Redesigned ControllerTagesschauMarktbericht: Entspannung am Ölmarkt stützt den DAXVarietyAmerican Film Market Partners With AMC A-List and B-List Movie Club to Offer Screenings to Frequent MoviegoersBusiness AMAmerikaans scheepsbouwbedrijf begint met voorbereidende werk voor de bouw van nieuw vliegdekschip USS William J. Clinton
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 21, 2026

Merz nie składa broni po wyborach. "Jesteśmy zdeterminowani"

Translate
  • W wyborach do Izby Deputowanych w Berlinie zwyciężyła Lewica, uzyskując 25,7 procent głosów, a dotychczasowa koalicja SPD i Lewicy straciła większość.

  • Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział pozostanie na stanowisku mimo słabego wyniku CDU i odniósł się krytycznie do postulatów masowego wywłaszczenia mieszkań.

  • W Meklemburgii-Pomorzu Przednim wygrała prawicowo-populistyczna partia AfD z wynikiem 38,2 procent i po raz pierwszy w historii CDU nie uzyskała miejsc w tamtejszym parlamencie.

W Berlinie władzę sprawowała do tej pory koalicja CDU i socjaldemokratów (SPD). W niedzielnych wyborach do Izby Deputowanych wygrała Lewica, która uzyskała 25,7 proc. głosów.

Na drugim miejscu, z wynikiem wynoszącym 18,8 proc., uplasowała się CDU. Kolejne miejsca zajęła AfD (16,3 proc.) oraz Zieloni. SPD zyskała natomiast 12,1 proc. głosów.

Oznacza to, że dotychczasowa koalicja SPD i Lewicy nie dysponuje już większością.

Merz zabrał głos po wyborach w Belinie. "Historyczna odpowiedzialność"

Do wstępnych wyników wyborów w Berlinie w poniedziałek odniósł się kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Wyraził on wdzięczność za gotowość SPD do pozostania w koalicji z jego ugrupowaniem, mimo porażki CDU w wyborach.

- Jestem wdzięczny, że dziś rano usłyszeliśmy od socjaldemokratów, iż zamierzają oni pozostać częścią koalicji w Berlinie - powiedział.

- Wspólnie jesteśmy zdeterminowani, by sprostać historycznej odpowiedzialności, jaka spoczywa na naszym kraju - dodał. Jak ocenił kanclerz Niemiec, "stawką jest - ni mniej, ni więcej - demokratyczna przyszłość" jego kraju.

"SPD również zapowiedziała pozostanie w koalicji, mimo że centroprawicowa CDU poniosła znaczne straty w niedzielnych głosowaniach, sugerując, że będzie dążyć do zmian w planowanych reformach" - podała agencja AFP.

Elif Eralp w drodze do berlińskiego ratusza. Merz komentuje

W kontekście wyborów w stolicy Merz odniósł się też do postulatów Elif Eralp, która jest główną kandydatką do objęcia stanowiska burmistrza Berlina. W kampanii poruszała ona temat wysokich kosztów życia w mieście i opowiadała się za koncepcją uspołecznienia lokali mieszkalnych i wywłaszczenia korporacji.

- Masowe wywłaszczenia nie są rozwiązaniem - powiedział Merz, odnosząc się do tych zapowiedzi. - Ostatecznie prowadzą do utraty miejsc pracy, ograniczają budowę nowych mieszkań, podnoszą czynsze i pogłębiają problem, który Partia Lewicowa chciała rozwiązać - dodał.

Kanclerz Niemiec wyraził również zaniepokojenie "rosnącym antysemityzmem w Berlinie".

Co stało za porażką CDU? Merz: Wyniki wykraczają poza moją osobę

Friedrich Merz zadeklarował również, że mimo niezadowalających wstępnych wyników lokalnych wyborów pozostanie na stanowisku.

- Ani wczoraj wieczorem, ani dziś przed południem nikt nie podniósł żadnej kwestii personalnej - powiedział, odnosząc się do spekulacji o ewentualnych rozmowach w kierownictwie CDU na temat jego odejścia ze stanowiska szefa rządu.

Merz odrzucił też krytykę sugerującą, iż przyczyną wyborczych porażek CDU były jego niskie notowania w sondażach popularności. - Przyczyny tych wyników wyborczych wykraczają daleko poza moją osobę - zapewnił.

Polityk ocenił przy tym, że "jesteśmy świadkami głębokiej transformacji systemu partyjnego zarówno w Niemczech, jak i w wielu innych krajach na świecie".

Wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Triumf AfD

W niedzielę wybory odbyły się także w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, otwiera się w nowym oknie. Głosowanie zakończyło się klęską chadeków.

Wstępne wyniki pokazują, że w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wygrała prawicowo-populistyczna partia AfD, uzyskując 38,2 proc. głosów. Drugie miejsce zajęło SPD z wynikiem na poziomie 35,5 proc. W parlamencie w Schwerinie znajdzie się także Lewica (6,5 proc.) oraz Zieloni (5,7 proc.).

CDU uzyskała natomiast 4,9 proc. głosów. To najgorszy rezultat tego ugrupowania w wyborach w Niemczech. Jest to również pierwszy przypadek w historii, gdy chadecy nie znajdą się w parlamencie niemieckiego kraju związkowego.

Źródła: Reuters, AFP, Tagesschau

"Polityczny WF": Tusk zerwał z biznesem. "Aby mieć święty spokój"INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.