Rosjanie idą "niekończącym się strumieniem". Alarmujące doniesienia

Wojska rosyjskie coraz głębiej infiltrują teren Dobropolski w obwodzie donieckim, co według informacji ukraińskiej armii może zapowiadać atak.
Dodano, że na ten moment działania Rosji są jedynie pojedynczymi incydentami i nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla miasta.
Rosyjska infiltracja ma za zadanie przede wszystkim siać chaos i destabilizować ukraińską obronę.
Ukraińskie wojsko informuje o wzmożonej działalności infiltracyjnej Rosji w okolicach miejscowości Dobropole w obwodzie donieckim - przekazał portal Unian.
Dodano, że jeśli sytuacja się utrzyma, może dojść do bezpośredniego zagrożenia dla miasta.
- Infiltracja jest dość głęboka - aż po przedmieścia Dobropola. Rosjanie nie ujawnili się jeszcze aktywnie. W tym sensie, że nie próbowali szturmować, ale w ciągu ostatniego miesiąca sytuacja znacznie się pogorszyła - przekazał jeden z rozmówców portalu.
Źródło portalu dodało, że około 50 Rosjan przedostało się głównie do północnej i wschodniej części miasta. - Armia ukraińska walczy z infiltracją, więc są szanse na poprawę sytuacji - zaznaczył żołnierz, którego oddział operował bezpośrednio w Dobropolu.
Według niego na razie liczba ta nie jest niebezpieczna dla tak dużego miasta. - Ale jeśli infiltracja będzie nadal trwać, to może być problem z obroną miasta - dodał.
Zgodnie z informacjami portalu Rosjanie wkraczają do Dobropola szczególnie ze wschodu i północnego-wschodu i rozpraszają się po całej miejscowości.
Wojna w Ukrainie. Trwa infiltracja Rosji w obwodzie donieckim
Kolejny rozmówca przekazał Unianowi, że Rosjanie nadchodzą "niekończącym się strumieniem". Według niego, gdy nawet dziesięciu z nich zostanie wyeliminowanych, jednemu udaje się dostać do miasta. - Latem tereny zielone pomagały infiltracji - dodał.
Jak zauważono, kluczowym zadaniem małych grup Rosjan jest sianie chaosu. Gdy agresor dotrze do miasta to potrafi zakłócić nie tylko logistykę, ale także pracę operatorów dronów.
Za obronę Dobropola odpowiada 1. Korpus Azowskiej Gwardii Narodowej. Biuro prasowe korpusu przekazało w oficjalnym komunikacie, że "infiltracja wroga ma charakter odosobniony i nie jest zjawiskiem systemowym".
"Wróg aktywnie próbuje wkroczyć do miasta, ale jego grupy są w większości wykrywane i niszczone na podejściach. Jeśli poszczególnym żołnierzom wroga uda się jednak przedostać dalej, są oni wykrywani i eliminowani przez nasze jednostki, które prowadzą działania antysabotażowe" - dodano.
Korpus podkreślił, że "obecnie infiltracja wroga nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla obrony miasta".
Zaznaczono, że "jeśli próby wtargnięcia do miasta grup wroga nie zostaną wykryte i w porę powstrzymane, z czasem może to znacznie utrudnić prowadzenie obrony".
Portal przypomniał, że ostatnio rosyjskie Ministerstwo Obrony przekazało nieprawdziwą informację, że prowadzone jest okrążenie Dobropole.
Analitycy z Instytutu Badań nad Wojną zapewnili, że oświadczenie to jest częścią kampanii dezinformacyjnej Kremla, mającej na celu stworzenie fałszywego wrażenia o rzekomym załamaniu się ukraińskiej obrony na froncie.
Dodano, że brak oznak okrążenia Dobropola.
Źródło: Unian
"Polityczny WF": Nawrocki kontra rząd. Rozgrywka o bazę USA w Polsce INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.