Incydent w placówce opiekuńczej. Na miejscu służby
Butelki z przewodami odnalezione przy przyłączu gazowym. Sprawą zajmuje się prokuratura
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Początkowo radio RMF FM podało, że w szafce 15-latka doszło do wybuchu nieznanej substancji. Z kolei nadkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, poinformował o pożarze w jednym z pomieszczeń, najprawdopodobniej na skutek zwarcia instalacji elektrycznej.
- Na miejscu pracują funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji z Olsztyna i z laboratorium kryminalistycznego komendy wojewódzkiej. Przeprowadzono ewakuację około 30 osób do innej placówki. Nie ma osób poszkodowanych. Pomieszczenie było puste - przekazał nadkomisarz Krzysztof Nowacki.
Nikt nie ucierpiał
Urząd Miasta w Elblągu potwierdził w przesłanym komunikacie, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
"Na miejscu pracują służby, sytuacja jest opanowana. Na czas zarządzonej ewakuacji wszyscy wychowankowie zostali zakwaterowani w placówkach opiekuńczo-wychowawczych przy ulicy Chrobrego 4. Urząd zapewnił wychowankom tymczasowe dodatkowe łóżka. Wychowankowie wrócą do placówki macierzystej, jak tylko będzie zgoda służb" - poinformował Urząd Miasta w Elblągu.
Na co dzień w placówkach przy ulicy Mazurskiej przebywa 40 dzieci w wieku od 5 do 19 lat.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.