Uczyła innych etyki. Podwładni złożyli na nią dziewięć zgłoszeń. "Piękny przykład patologii i braku równości"
Po tym, jak opisaliśmy w Onecie historię sierżanta Konrada Kusia, którego komendant wojewódzki policji we Wrocławiu chciał zwolnić z pracy z powodu jego licznych absencji, jeden z informatorów zwrócił naszą uwagę na sprawę podinspektor Iwony Łabaziewicz. Do niedawna pełniła ona jeszcze funkcję naczelniczki Wydziału Doboru i Szkolenia w Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
"Po kilku miesiącach bezwzględnego i karygodnego, upodlającego traktowania policjantów i pracowników cywilnych, które doprowadziło do licznych zwolnień i »zupełnie dobrowolnych« przenosin do innych jednostek, w końcu grupa ludzi nie wytrzymała i złożyła zawiadomienie do prokuratury we Wrocławiu, w której toczy się oficjalne śledztwo" — twierdzi nasz informator.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.