Co się działo pod TK? "To jest barbarzyńska dzicz"
Przepychanki pod Trybunałem Konstytucyjnym. Głównymi aktorami Bąkiewicz i Borowski
Źródło wideo: TVn24
Źródło zdj. gł.: PAP
To nie był atak na Trybunał Konstytucyjny, ale rzekoma próba jego obrony. Policjanci byli zmuszeni odblokować wjazd do siedziby TK. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek dziękował funkcjonariuszom policji, że podczas interwencji "zachowali spokój i jednocześnie umożliwili prawidłowo wybranym sędziom Trybunału w wejściu do budynku".
Wejście do budynku uniemożliwiali zawodowi zadymiarze - Robert Bąkiewicz jeszcze w kamizelce Ruchu Obrony Granic przekonywał, że teraz broni Trybunału. Podczas wystąpienia oskarżał władze o "patofaszyzm", ale sam wcześniej paradował z faszystowską opaską w rocznicę Powstania Warszawskiego.
Działacz środowisk narodowych, lider samozwańczego Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP
"To jest barbarzyńska dzicz". Kogo Kaczyński miał na myśli?
Później startował z list PiS-u, a w środę mógł liczyć na asystę polityków partii Jarosława Kaczyńskiego - Antoniego Macierewicza i Mariusza Goska. Nie było manifestacji ani kontrmanifestacji, ale byli Bąkiewicz i jego ludzie, i policja, która reagowała wyjątkowo łagodnie na ich ataki.
- To jest barbarzyńska dzicz - mówił Jarosław Kaczyński, ale nie miał na myśli Bąkiewicza i jego ludzi. Prezes PiS w czasie awantury zorganizowanej przez ludzi PiS-u i służących interesom jego partii, nazywa dziczą przeciwników PiS-u albo policjantów - są tylko te dwie możliwości.
Jarosław Kaczyński przed Trybunałem Konstytucyjnym
Źródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak
Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Widać to na nagraniach spod Trybunału. Widać na nich jednoznacznie, kto i jak się zachowywał.
Ostatnie wydarzenia to kolejna z 16 lat awantur pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości - po sporze o krzyż, szarpaninie o wieniec, przepychankach o posłów PiS, awanturze na cmentarzu, kłótni o pomnik przyszedł czas na spór o Trybunał Konstytucyjny.
Bąkiewicz i Borowski głównymi aktorami zadymy pod Trybunałem
Nastroje pod Trybunałem podgrzewał Tomasz Sakiewicz, który sam siebie nazywa dziennikarzem. - Za chwilę każą wam szturmować pałac prezydencki - mówił do policjantów ktoś, kto zniekształca rzeczywistość tysiącom Polaków.
- To jest ulica. Dzisiaj na ulicy prowadzi się politykę. Trzeba to wyzyskać - przekonywał zebranych Bąkiewicz.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiedział, że "żadna anarchizacja życia publicznego ze strony bojówek związanych z PiS-em nie zastopuje procesu przywracania Trybunału Konstytucyjnego polskim obywatelom".
Wyjątkowo aktywny podczas zamieszek Adam Borowski po tym, jak leżał na chodniku w otoczeniu funkcjonariuszy, wrócił do akcji. Można było go zobaczyć obok Jarosława Kaczyńskiego. PiS chciał go zrobić rzecznikiem praw obywatelskich. Nie ma oficjalnych informacji, jakie PiS szykuje stanowisko dla Roberta Bąkiewicza.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.