ESPNBottom 10: Time not on Michigan's side in this onePunchIndependence: FG declares Thursday public holidayDaily MaverickFOUL PLAY: Manchester City’s ‘sham’ deals leave Premier League in uncharted territoryThe Jerusalem PostSohlberg sets Central Elections Committee hearing on Likud petition against Fly&Vote initiativeBollywood HungamaWho is Lalit Prabhakar? Meet the National Award-winning actor playing Ajmal Kasab in PrahaarInquirerRidon’s tip to defense: Don’t remove Poa, he’s the best you haveHong Kong Free PressEx-husband, in-laws accused of murdering Hong Kong model appear in courtGuardian SportSouth Africa v Australia: third men’s one-day international – liveBBC NewsGreggs to shut four factories and cut 740 jobsالشرقطائرة فلاي دبي.. إصابة الطيار ومساعده وتحقيقات لمعرفة ما جرى على متنهاVilaWeb[INTERACTIU] Què canvia el decret d’habitatge si sou llogaters o propietaris?La PresseLongueuil | Un conducteur de 17 ans percute une résidence en fuyant les policiers
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 30, 2026

Czarnek ostro do rządu Tuska. Tak mówił o alertach RCB z atakami Rosji

Translate

Przemysław Czarnek ostro skrytykował sposób, w jaki służby informują mieszkańców Lubelszczyzny o zagrożeniach związanych z wojną w Ukrainie. Poseł PiS zwrócił uwagę na dużą liczbę alertów RCB dotyczących kolejnych rosyjskich ataków na terytorium Ukrainy. - Jak będzie atak na Polskę, to nie będą czytać - przekonywał poseł PiS, zwracając się do Tomasza Siemoniaka.

W środę podczas konferencji PiS, Przemysław Czarnek odniósł się do słów Tomasza Siemoniaka, który miał skrytykować opozycję za głośny sprzeciw wobec alertów RCB dla mieszkańców wschodniej Polski.

- Odnosił się do naszych zastrzeżeń dotyczących alertów. Wczoraj chyba mieliśmy z pięć pod rząd, że atak na Ukrainę. Atak na Ukrainę panie Siemoniak jest od 24 lutego 2022 roku. Mieszkańcy Lubelszczyzny nie mogą otrzymywać kilka razy dziennie, że jest atak na Ukrainę. Bo jak będzie atak na Polskę, to nie będą czytać - grzmiał Czarnek na konferencji.

Problem z alertami RCB?

W ocenie Czarnka problem dotyczy nie tylko samych alertów, ale szerzej sposobu funkcjonowania państwowych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i komunikację z obywatelami. W pewnym momencie Czarnek zaapelował o większą rozwagę przy wysyłaniu ostrzeżeń, uderzając we Władysława Kosiniaka-Kamysza i Tomasza Siemoniaka.

- Na litość boską, tak nie działa państwo polskie. Państwo polskie nie jest na wojnie. Te służby, które są pod wodzą Kosiniaka-Kamysza czy Siemoniaka, są po prostu bezwładne. To jest największy problem państwa polskiego - dodał poseł PiS.

Wypowiedź Czarnka padła w kontekście kolejnych rosyjskich ataków na Ukrainę i związanych z nimi komunikatów kierowanych do mieszkańców Polski, szczególnie województw położonych przy wschodniej granicy.

Rząd trzyma się swoich ustaleń

Według rządu Donalda Tuska, alerty mają informować o sytuacji, która może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, m.in. w związku z możliwością wystąpienia zagrożeń w pobliżu polskiej przestrzeni powietrznej. PiS twierdzi jednak, że tego typu metody tylko osłabiają czujność obywateli.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.