To nie jest tylko kwestia jakości snu. Naukowcy dostrzegli wpływ na serce
Negatywne skutki bezsenności
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Kluczowe fakty:
- Badanie objęło ponad 11 tys. osób, którym za pomocą specjalnego czujnika mierzono nocną ekspozycję na światło. Co trzy lata później pokazał rezonans serca?
- W drugiej analizie obserwowano ponad 73 tys. osób. Jak nocne światło wiązało się z ryzykiem niewydolności serca, zawału i udaru?
- Jak ciemna powinna być sypialnia i co jeszcze, zdaniem ekspertów, pomaga lepiej spać i budzić się wypoczętym?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie". Polecamy także "Wywiad Medyczny" - w każdy poniedziałek w TVN24+
"Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę" - ten kultowy cytat z polskiej "Seksmisji" aż się prosi, by ustawić go jako wieczorne przypomnienie przed snem. Jak wynika z nowego badania, na światło reaguje nie tylko mózg, ale także serce - nawet wtedy, gdy już głęboko śpimy.
Światło jest jednym z głównych sygnałów regulujących rytm dobowy organizmu, a gdy dociera do nas wieczorem i w nocy, może zaburzać naturalny cykl snu i czuwania oraz wpływać m.in. na wydzielanie melatoniny.
Znaczenie rytmu dobowego dla serca coraz mocniej podkreślają także kardiolodzy. W 2025 roku Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (American Heart Association, AHA) wskazało zaburzenia rytmu dobowego jako modyfikowalny czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego. Coraz częściej zwraca się też uwagę na nocne światło jako jeden z elementów środowiska, które mogą wpływać na zdrowie serca - obok zanieczyszczenia powietrza, hałasu czy wysokich temperatur.
Dotąd brakowało jednak danych pokazujących, czy większą ekspozycję na światło można powiązać z konkretnymi zmianami w budowie i pracy samego serca. Sprawdził to zespół pod kierunkiem prof. Lu Qi z Tulane University w Nowym Orleanie, a wyniki opublikowano we wrześniu w "European Heart Journal".
Lampka, telewizor, światło z ulicy. Co badali naukowcy?
Do pierwszej części badania włączono 11 071 uczestników brytyjskiego projektu UK Biobank, którzy przez siedem dni nosili na nadgarstku urządzenie z czujnikiem światła. Około trzech lat później wykonano u nich rezonans magnetyczny serca, który pozwolił dokładnie ocenić jego budowę i sposób pracy.
Naukowcy sprawdzali, jak długo podczas pięciu najmniej aktywnych godzin nocy uczestnicy byli narażeni na światło o natężeniu przekraczającym trzy luksy (lx - jednostka natężenia oświetlenia). Czujnik mierzył całe światło docierające z otoczenia, bez rozróżnienia jego źródła - mogła to być więc zarówno lampka czy telewizor, jak i światło wpadające do sypialni z zewnątrz. Nie rejestrował natomiast barwy światła.
Trzy luksy to niewiele, ale nie oznacza to, że właśnie od tej wartości światło staje się szkodliwe. Był to próg przyjęty w badaniu, dzięki któremu można było porównać osoby praktycznie nienarażone na nocne światło z tymi, u których ekspozycja była większa.
Nocne światło a serce. Co pokazał rezonans?
Najwyraźniejsze różnice dotyczyły lewej komory, która pompuje natlenowaną krew do całego organizmu. U osób najbardziej narażonych na światło jej masa, w przeliczeniu na wzrost, była o 2,4 proc. większa, a ściana średnio o 1,5 proc. grubsza. Jednocześnie wskaźnik pokazujący, jak sprawnie mięsień się kurczy, był o 1,9 proc. niższy. Zmiany obejmowały również prawą komorę i lewy przedsionek. Im większa była ekspozycja na światło, tym bardziej niekorzystne były obserwowane parametry.
"To pierwsze tego rodzaju badanie, które wskazuje, że ekspozycja na wyższy poziom światła w porze nocnej wiąże się z przebudową serca" - podkreśla w publikacji prof. Lu Qi.
Przebudowa serca oznacza zmiany w jego strukturze i funkcjonowaniu. Jak tłumaczy badacz, taki proces może pojawiać się w odpowiedzi na przewlekłe obciążenie lub uszkodzenie mięśnia sercowego. Organ próbuje się do nowych warunków przystosować, ale długotrwała przebudowa może z czasem pogarszać jego pracę.
Nie oznacza to oczywiście, że jedna noc przy zapalonej lampce zmieni budowę serca. Badanie pokazuje związek między większą nocną ekspozycją na światło a mniej korzystnymi parametrami serca w dłuższej perspektywie.
Światło w nocy i serce. Wyższe ryzyko niewydolności, zawału i udaru
Na rezonansie analiza się jednak nie skończyła, bo badacze wykorzystali również dane 73 286 osób, żeby sprawdzić, czy nocne światło wiąże się z późniejszym występowaniem chorób układu krążenia. Uczestników obserwowano przez 8-10 lat.
W grupie najbardziej narażonej na nocne światło ryzyko niewydolności serca było o 29 proc. wyższe, zawału o 24 proc., udaru o 33 proc., a migotania przedsionków o 15 proc. O 26 proc. wyższe było również ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych.
Skąd taki związek?
Część odpowiedzi może kryć się w samym śnie. Osoby bardziej narażone na nocne światło spały krócej, a krótszy sen tłumaczył statystycznie od 24 do 49 proc. zależności między ekspozycją na światło a zmianami widocznymi w sercu. To sporo, ale nie wszystko.
Jak wskazują autorzy badania, znaczenie może mieć również rozregulowanie rytmu dobowego. Światło docierające do oczu wtedy, gdy organizm spodziewa się ciemności, hamuje wydzielanie melatoniny i wpływa na układ nerwowy, sterujący m.in. pracą serca i naczyń.
Prof. Thomas Munzel, kardiolog i badacz wpływu czynników środowiskowych na układ krążenia z Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Moguncji, w komentarzu do badania zwraca uwagę także na wzrost wieczornego poziomu kortyzolu oraz możliwe uruchamianie procesów zapalnych i stresu oksydacyjnego.
Nie wiadomo jednak jeszcze, w jakim stopniu każdy z tych mechanizmów odpowiada za obserwowane zmiany. Samo badanie również nie dowodzi, że to światło je spowodowało - było obserwacyjne, więc pozwala mówić tylko o związku, a nie o zależności przyczynowo-skutkowej.
Jak ciemna powinna być sypialnia?
Niestety, nie będzie tu konkretnej odpowiedzi, ponieważ na podstawie tego badania nie da się wyznaczyć wartości, poniżej której nocne światło można uznać za bezpieczne dla serca. Trzy luksy były progiem zastosowanym przez naukowców, a nie normą dla sypialni.
Trzeba też pamiętać, że ekspozycję mierzono tylko przez tydzień, a czujnik znajdował się na nadgarstku - nie pokazywał więc dokładnie, ile światła docierało do oczu ani jaka była jego barwa. Tym bardziej nie można przełożyć wyników na prostą zasadę: określona liczba luksów oznacza określone ryzyko.
W badaniu nie pojawiła się też wyraźna granica, od której wyniki nagle się pogarszały. Zależność była liniowa, co oznacza, że wraz ze wzrostem ekspozycji mniej korzystne stawały się również badane parametry serca.
Prof. Munzel zauważa jednak, że związek między nocnym światłem a zdrowiem serca jest na tyle wyraźny, że warto uwzględniać ten temat także podczas wizyty lekarskiej. Jego zdaniem lekarze - szczególnie opiekujący się osobami z niewydolnością serca lub migotaniem przedsionków - powinni pytać nie tylko o długość i jakość snu, ale też o warunki, w których pacjent śpi: nocne światło, pracę zmianową czy korzystanie z ekranów po zachodzie słońca.
Jak zaciemnić sypialnię?
Eksperci zalecają przede wszystkim jak najlepsze zaciemnienie sypialni na czas snu - zasłony typu blackout i zakrywanie świecących diod urządzeń, a jeśli wieczorem światło jest potrzebne, lepiej wybierać przygaszone oświetlenie o ciepłej barwie.
Przypomnijmy jednak, że ograniczenie nocnego światła to tylko jeden z elementów dobrego snu i dbania o zdrowie - nie tylko serca.. Znaczenie mają także m.in. regularne pory zasypiania i wstawania, aktywność fizyczna, kontakt z naturalnym światłem w ciągu dnia oraz wieczorne nawyki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.