Kim jest Jakub Nadstawny? Od kierowcy do najbliższego asystenta Karola Nawrockiego
Jakub Nadstawny od kilku lat jest blisko Karola Nawrockiego. Ich współpraca rozpoczęła się jeszcze w czasach, gdy obecny prezydent kierował Instytutem Pamięci Narodowej. Z czasem obowiązki 22-latka zaczęły wykraczać poza prowadzenie samochodu. Stał się jedną z osób zaangażowanych w kampanię wyborczą polityka.
Udział w niej Jakuba Nadstawnego ujawnił Daniel Nawrocki, syn prezydenta, w swoim filmie "Za kulisami zwycięstwa". Przy okazji przedstawił go jako swojego bliskiego kolegę. — Służbowo, w tej kampanii, miał bardzo ważną rolę — dodał.
Sam Nadstawny opisał, że poza rolą kierowcy był odpowiedzialny także za tworzenie materiałów na social media Karola Nawrockiego.
"Jeżdżenie, nagrywanie, asystowanie"
— W kampanii prezydenckiej był już hardcore. Jeżdżenie, nagrywanie, asystowanie, wszystko naraz — mówił 22-latek w materiale Wojtka Przeździeckiego, prowadzącego kanał na YouTube pod nazwą "OjWojtek".
W tym filmie został przedstawiony jako jedyny osobisty asystent prezydenta Karola Nawrockiego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Na czym polega asystowanie? — zapytał prowadzący.
— Nie lubię tego pytania. To polega na wszystkim. Trzeba się dostosować do sytuacji — odpowiedział Nadstawny.
Z jego relacji wynika, że często jest pośrednikiem między Karolem Nawrockim a wyborcami, którzy podczas spotkań chcą zainteresować prezydenta swoimi problemami. Wówczas otrzymują wizytówkę 22-latka, który analizuje zgłoszone sprawy i może przekazać je do odpowiednich biur w Kancelarii Prezydenta.
Jakub Nadstawny (pierwszy z lewej) i Karol Nawrocki (drugi z prawej) obok Renault Twingo, którym podróżowali podczas kampanii prezydenckiej
prezydent.pl / Łukasz Błasikiewicz
"Asystent od snusów". To Jakub Nadstawny był obok prezydenta w ONZ
Młody współpracownik Karola Nawrockiego po raz pierwszy szerzej zwrócił na siebie uwagę we wrześniu 2025 r. podczas uroczystości z okazji 80. rocznicy powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.
Kamery zarejestrowały, jak współpracownik prezydenta wyjmuje niewielkie, okrągłe pudełko i przekazuje je Karolowi Nawrockiemu. Chwilę później prezydent wkłada do ust znajdujący się w nim przedmiot. Pojawiły się przypuszczenia, że był to snus lub woreczek nikotynowy.
Z tego powodu Nadstawny zaczął być w mediach społecznościowych, także przez polityków koalicji rządzącej, określany mianem "asystenta od snusów".
"Prezydent prosi o klucze"
O Jakubie Nadstawnym ponownie zrobiło się głośno po wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym. W nocy z 30 na 31 października pojawił się w budynku TK razem z innymi współpracownikami Karola Nawrockiego.
Na nagraniu sędziego Macieja Berka widać, jak 22-latek próbuje wejść do jednego z pomieszczeń.
— Mogę? — zapytał.
— Nie, nie może pan — odpowiedział Berek, stojąc w drzwiach w towarzystwie sędziów Anny Korwin-Piotrowskiej i Sławomira Patyry.
— Dlaczego nie mogę? — dopytywał Nadstawny.
— Kim pan jest? — odpowiedział sędzia.
— Asystentem pana prezydenta. Pan prezydent prosi o klucze — przekazał współpracownik Nawrockiego.
— To niech pan do Kancelarii Prezydenta idzie po klucze. Ten budynek nie podlega administracji kancelarii — odparł Berek.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.