W sobotę nowa propozycja budżetu UE. „Nie zadowoli wszystkich”

W sobotę irlandzka prezydencja zaprezentuje nową propozycję budżetu Unii Europejskiej na lata 2028–2034. To ma być kluczowa próba znalezienia kompromisu między 27 państwami. Irlandczycy sami przyznają jednak, że propozycja nie zadowoli wszystkich.
Flagi Unii Europejskiej - zdjęcie poglądowe /Shutterstock
Dla Polski stawka jest wysoka. Warszawa liczy w nowym budżecie na około 123 miliardy euro. Chodzi przede wszystkim o pieniądze na politykę spójności i rolnictwo, których Polska nie chce stracić. Nie możemy zadowolić wszystkich. Mamy jednak nadzieję, że każdy znajdzie w kompromisie coś dla siebie – mówił w Parlamencie Europejskim Thomas Byrne, irlandzki minister stanu ds. europejskich, przedstawiając stanowisko irlandzkiej prezydencji.
Po jednej stronie jest grupa państw pod przewodnictwem Niemiec, która domaga się dużych cięć w przyszłym budżecie, nawet o setki miliardów euro. Państwa te chcą ograniczenia tradycyjnych wydatków i przesunięcia większych pieniędzy na obronność, bezpieczeństwo i konkurencyjność. Po drugiej stronie jest natomiast 17 państw, w tym Polska, które sprzeciwiają się cięciom w polityce spójności i rolnictwie.
Irlandzka prezydencja próbuje znaleźć kompromis nie tylko w sprawie wydatków, ale także tego, skąd wziąć pieniądze na unijny budżet. Chodzi o kwestię nowych źródeł pieniędzy dla Brukseli. Nowe zasoby własne będą odgrywały kluczową rolę (…) równolegle do kwestii wielkości budżetu – podkreślał Byrne.
Irlandia stawia warunki
Irlandzka prezydencja stawia trzy warunki. Nowe źródła pieniędzy muszą przynieść znaczące wpływy, muszą uzyskać jednomyślną zgodę wszystkich państw i muszą być możliwe do wprowadzenia już od 2028 roku. Polska już jasno postawiła tutaj swoją czerwoną linię – nie zgadza się, żeby dochody z ETS stały się źródłem pieniędzy dla budżetu UE.
W ostatnim liście państw polityki spójności podkreślono z kolei, że nowe podatki i opłaty muszą być sprawiedliwe i nieregresywne, czyli nie mogą bardziej obciążać biedniejszych państw niż bogatszych. To może być jeden z najtrudniejszych punktów negocjacji. Komisja przekonuje, że dzięki nowym źródłom pieniędzy można ograniczyć presję na krajowe składki. Niektórzy dyplomaci krajów członkowskich UE odpowiadają jednak, że nie są to pieniądze znikąd – to w praktyce pieniądze, które zamiast do budżetów państw trafią do budżetu UE.
Będzie porozumienie przywódców UE?
Celem irlandzkiej prezydencji jest porozumienie przywódców UE w sprawie całego budżetu jeszcze przed końcem tego roku. Można się spodziewać, chociaż o tym oficjalnie prezydencja irlandzka nie mówi, że nowa propozycja będzie zawierała propozycję cieć, nawet rzędu kilkuset (np. 200) miliardów euro. To oczywiście byłoby niekorzystne dla Polski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.