Awantura o żołnierzy Kima. Korea Płd. ma pretensje do Ukrainy
Mężczyzn zatrzymano 11 stycznia ubiegłego roku. Mieli 26 i 21 lat oraz służyli w piechocie. Obaj odnieśli rany i otrzymali pomoc medyczną. Wołodymyr Zełenski opublikował również nagranie z przesłuchania jednego z nich. – Była pewnego rodzaju bitwa i zostałem ranny. Po bitwie był odwrót. Ponieważ byłem ranny i nie mogłem się ruszać, zostałem sam na trzy, cztery lub pięć dni i potem ukraińscy żołnierze mnie znaleźli, dali mi jakiś zastrzyk i przywieźli tutaj – powiedział jeniec.
Koreańczycy źli na Kijów
Dzień później prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung oskarżył Kijów o naruszenie ustaleń dotyczących poufności. Wyraził "głębokie ubolewanie z powodu jednostronnego ujawnienia przez Ukrainę" procedury.
W piątek przedstawiciel kancelarii prezydenta Ukrainy powiedział w rozmowie z RBC-Ukraina, że Kijów nie zobowiązywał się do ukrywania informacji o przekazaniu jeńców. Według anonimowego rozmówcy Seul nie poprosił nawet o zachowanie sprawy w tajemnicy. – Ukraina nie obiecywała, że to ukryje i nigdy tego nie ukrywamy, jeśli chodzi o więźniów. To delikatna kwestia, ponieważ Ukraińcy mają prawo do wiedzy na temat spraw dotyczących więźniów – przekazał.
Kancelaria prezydenta Korei Południowej przekonuje, że twierdzenia Kijowa o braku klauzuli jawności są nieprawdziwe. Według agencji Yonhap – prezydent rozważa podjęcie dodatkowych działań, jeśli to będzie konieczne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.