Zamiast wyciągów narciarskich palety z materiałami budowlanymi. Sezon zagrożony
Obecny stan prac na Górce Szczęśliwickiej (24.09.2026)
Źródło wideo: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Obserwując obecną sytuację na Górce Szczęśliwickiej trudno wyobrazić sobie listopadowe otwarcie sezonu.
Po lewej stronie stoku, w miejscu, gdzie działać ma zadaszony wyciąg taśmowy, nie ma nic poza żwirem. Po prawej stronie sytuacja wygląda nieco lepiej. Zamontowano już podpory wyciągu orczykowego, jednak wciąż brakuje igielitowej nawierzchni. Nie ma jej też w dolnej części stoku. Zamiast tego są palety z materiałami budowlanymi. Wyjście z głównego budynku na stok jest zamknięte, a na drzwiach wisi tabliczka z napisem "plac budowy, kategoryczny zakaz wstępu".
Stan ośrodka na dwa miesiące przed otwarciem sezonu
Obecny stan prac na Górce Szczęśliwickiej (24.09.2026)
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Najważniejsze jest jednak to, czego nie widać, czyli trwających prac budowlanych. W sierpniu miasto zerwało umowę z wykonawcą i do dzisiaj nie wybrało nowego.
- Wybór nowego wykonawcy wymaga przeprowadzenia niezbędnych czynności związanych z zakończeniem dotychczasowej umowy oraz dokładnego określenia zakresu prac pozostających do wykonania - mówi Bartłomiej Stępień, zastępca dyrektora Stołecznego Centrum Sportu Aktywna Warszawa.
- Zakończyliśmy już inwentaryzację wykonanych robót, która jest niezbędnym elementem przygotowania inwestycji do dalszej realizacji. Należy przy tym podkreślić, że SCSAW jest zobowiązane do prowadzenia procesu wyboru nowego wykonawcy zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa - dodaje.
Termin otwarcia sezonu niepewny
W obecnej sytuacji zasadna jest obawa o listopadowy termin otwarcia, a nawet o cały sezon zimowy. Jak przyznaje sam zarządca obiektu, do wykonania pozostało wiele zadań.
- Szczegółowy katalog robót jest szeroki i dotyka wielu elementów wyposażenia stoku. Do wykonania są bowiem nie tylko dostawy i montaże urządzeń gabarytowych, jak przenośniki taśmowe, ale też szereg czynności rozruchowych, odbiorowych oraz związanych z wytworzeniem niezbędnej dokumentacji potwierdzającej możliwość bezpiecznego korzystania z całej infrastruktury górki - wymienia Bartłomiej Stępień.
Sezon zimowy na Górce Szczęśliwickej pod znakiem zapytania
Przyznaje, że nie wie ile mogą potrwać pozostałe prace i nie jest w stanie zapewnić, że stok uda się uruchomić w tym sezonie.
- Obecnie analizujemy, ile czasu będzie potrzebne na zakończenie wszystkich prac. Ostatecznie zostanie to określone w postępowaniu dotyczącym wyboru nowego wykonawcy - zapowiada Stępień. - Dokładamy wszelkich starań, aby stok narciarski został ponownie uruchomiony jeszcze w tym sezonie zimowym. Wszystko jest uzależnione od przebiegu procesu wyboru nowego wykonawcy i jego późniejszego zaangażowania w dokończenie prac - dodaje.
Skontaktowaliśmy się ze szkółkami narciarskimi prowadzącymi zajęcia na Górce Szczęśliwickiej. Instruktorzy nie wierzą w listopadowe otwarcie. - Realnie spodziewamy się, że ruszy to wszystko w grudniu - usłyszeliśmy od jednej z instruktorek.
Prace miały potrwać 11 miesięcy
O planowanej modernizacji ośrodka na Górce Szczęśliwckiej Aktywna Warszawa poinformowała w lipcu 2025 roku. Zakres prac miał obejmować budowę nowych wyciągów narciarskich - taśmowego i orczykowego, przebudowę systemu naśnieżania i instalacji wodociągowej, a także modernizację oświetlenia, instalacji elektrycznych oraz systemu obsługi klienta.
Projekt modernizacji ośrodka na Górce Szczęśliwickiej
"Dzięki tej inwestycji już w przyszłym roku (2026) mieszkańcy będą mogli ponownie korzystać z Górki Szczęśliwickiej – tym razem wyposażonej w nowoczesną, bezpieczną i w pełni sprawną infrastrukturę, dostosowaną do współczesnych standardów i potrzeb użytkowników" - deklarowała w zeszłym roku Aktywna Warszawa.
Urzędnicy informowali, że przewidywany czas prac to około 11 miesięcy.
Problemy z głównym wykonawcą
W wyniku przetargu z lipca 2025 roku miasto podpisało umowę z konsorcjum firm Malkow Sp. z o.o. i Zbigniew Strączek Strong-Bud. Oferta wyniosła blisko 13 milionów złotych, a termin realizacji ustalono na 16 czerwca 2026 roku.
- W 2025 roku wykonawca opracował projekt budowlany oraz zrealizował niezbędne prace przygotowawcze, w tym inwentaryzację terenu, badania gruntu oraz pomiary geodezyjne. We wrześniu 2025 roku uzyskał również zgodę na rozbiórkę infrastruktury przeznaczonej do demontażu, co stanowiło warunek konieczny do dalszej realizacji inwestycji - opisuje Bartłomiej Stępień. I dodaje, że w styczniu 2026 roku, wykonawca uzyskał pozwolenie na budowę.
13 sierpnia 2026 roku, a więc blisko dwa miesiące po upływie terminu realizacji, urząd miasta poinformował o odstąpieniu od umowy z wykonawcą. Winą za zerwanie kontraktu obarczono konsorcjum.
"Powodem decyzji o odstąpieniu od umowy było w szczególności rażące niedbalstwo i niewywiązanie się z ustalonego harmonogramu, niedotrzymanie ustalonych terminów realizacji prac wynikających z zawartej umowy oraz nierealizowanie obowiązku dokonywania terminowych płatności na rzecz podwykonawców" - czytamy na stronie Aktywnej Warszawy.
Dalej urzędnicy zapewniali, że wybrany zostanie nowy wykonawca, który dokończy modernizację obiektu. Przetargu nie ogłoszono do dziś.
Próba dialogu, gwarancja zapłaty
O komentarz do sprawy poprosiliśmy wykonawcę, z którym rozwiązano umowę. W przesłanym nam oświadczeniu firma Malkow zapewnia, że nie czuje się winna, a zaawansowanie prac ocenia na 90 procent. Przekazała również, że prosiła o spotkanie z przedstawicielami Aktywnej Warszawy i prezydenta miasta. Bez skutku.
"Celem tych działań było przedstawienie rzeczywistej sytuacji na budowie, omówienie przeszkód w realizacji inwestycji oraz znalezienie rozwiązania, które pozwoliłoby zakończyć przedsięwzięcie i ograniczyć negatywne skutki dla wszystkich stron. Malkow kierował w tej sprawie kolejne pisma, w tym m.in. z 18 i 19 sierpnia 2026 roku. Spółka deklarowała gotowość do rozmów i poszukiwania rozwiązania, które pozwoliłoby zakończyć spór w sposób rzeczowy i odpowiedzialny. Pomimo tych działań nie doszło do oczekiwanego spotkania i merytorycznego dialogu, który mógłby pomóc w rozwiązaniu sytuacji" - czytamy w oświadczeniu.
Wykonawca zwraca uwagę, że do zerwania umowy doszło po tym, jak w lipcu firma wysunęła żądanie gwarancji zapłaty za wykonane już roboty budowlane.
"Żądanie to było związane z ustawowym uprawnieniem Wykonawcy do uzyskania zabezpieczenia zapłaty za realizowane roboty budowlane. Tymczasem Miasto podjęło decyzję o zakończeniu współpracy i złożyło oświadczenie o odstąpieniu od umowy, zanim upłynął termin, w którym Zamawiający mógł spełnić żądanie dotyczące gwarancji. W ocenie Malkow kolejność tych zdarzeń ma zasadnicze znaczenie dla obiektywnej oceny postepowania obu stron" - tłumaczy dalej firma.
W ocenie prezesa spółki Malkow Jana Kowala, otwarcie Górki Szczęśliwickiej dla narciarzy w nadchodzącym sezonie jest nierealne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.