CNN TürkBitcoin ETF'lerinde 5 günlük bilanço! 510 milyon dolarlık çıkışUN NewsFormer UN rights chief awarded Nobel Peace PrizeDaily MaverickANTI-FOREIGNER UNREST: Home Affairs scraps asylum seeker directive after violence in Durban and SowetoThe Jerusalem PostParashat Bereishit: The world of waterRTP DesportoVillas-Boas diz que a venda de Rodrigo Mora evitaria prejuízo da FC Porto SADEl ComercioEcuador y los sofisticados drones Reaper: el objetivo es consolidar el control del mar, el aire y el territorioInquirerPiston protests World Bank-led transport conference in BaguioInquirer EntertainmentMiss Universe factions clash over 2027 host country claims한겨레프로농구 삼성 달라졌네~ 10년 만에 개막 2연승…이규태 18득점 활약ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFColliderApple TV’s Biggest Series Officially Ends With One of Its Highest-Rated EpisodesGIGAZINEjevやGPT-6 Luna Decisionsなどの素早い判断に特化した確率モデルがパックマンをプレイするベンチマーク「jevman」
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 9, 2026

"Rdzenni Europejczycy będą mniejszością"? Ta mapa tego nie pokazuje

Translate
"Rdzenni Europejczycy będą mniejszością"? Ta mapa tego nie pokazuje

Prawicowi politycy wykorzystują kryzys migracyjny w Ceucie do celów politycznych

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: x.com

Migranci będą stanowić większość populacji Polski już za nieco ponad 100 lat - ma wynikać z mapy i modelu matematycznego Szwedzkiego Instytutu Remigracji. Tyle że taki instytut nie istnieje, Polski na takiej mapie nigdy nie było, a wszystko jest nieudolną próbą udowodnienia prawicowej teorii spiskowej.

To nie jest zwykła mapa Europy. Zaznaczono na niej tylko wybrane kraje, przede wszystkim Europy Zachodniej i Północnej, oraz Polskę. Na państwa naniesiono daty: na przykład w Szwajcarii jest to rok 2038, w Niemczech 2045, a we Francji 2050. Dla Polski to odległy rok 2137.

Według internetowych opisów właśnie wtedy w tych krajach migranci zaczną stanowić większość populacji. Ma to wynikać "z modelu matematycznego opracowanego przez Szwedzki Instytut Remigracji (IFR)". Nietrudno domyślić się, że mapa szybko zyskała popularność wśród europejskiej prawicy, która chętnie wykorzystywała ją do nakręcania antyimigranckich nastrojów.

"Według Szwedzkiego Instytutu Remigracji w ciągu 30 lat rdzenni Europejczycy będą mniejszością w części krajów Europy" - pisał 7 października polityk Konfederacji Marek Tucholski. "Najszybciej bo już za 12 lat stanie się to w Szwajcarii. Potem za 18 lat w Belgii, a już za 19 lat będziemy na zachodzie graniczyć z kalifatem. Pięć lat później to samo czeka Francję" - dodał (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).

Mapę udostępniali m.in. politycy polskiej prawicy

Mapę udostępniali m.in. politycy polskiej prawicy

Źródło zdjęcia: Facebook

"To bardzo poważne ostrzeżenie demograficzne. (...) To oni (nierdzenni mieszkańcy - red.) będą niedługo większością i to ich wartości (że tak to nazwę) zdominują nasz świat. Będziemy mniejszością. Nie będziemy mieli dokąd się wyprowadzić. Zostaniemy i będziemy musieli podporządkować się ich zwyczajom, kulturze (?) oraz religii" - pisał Marcin Witkowski z Ruchu Narodowego.

Politycy Konfederacji publikowali jednak mapę bez Polski oznaczonej rokiem 2137. Ta wersja - z datą - pojawiała się głównie we wpisach anonimowych użytkowników Facebooka i serwisu X, którzy również powoływali się na Szwedzki Instytut Remigracji.

FAŁSZ

Mapa krążyła w sieci również w wersji z Polską

Mapa krążyła w sieci również w wersji z Polską

Źródło zdjęcia: Facebook

Wyjaśniamy, kto tak naprawdę stoi za tą mapą i dlaczego nie należy traktować jej jako wiarygodnego źródła.

Polski na mapie brak

Mapę rzeczywiście stworzył Instytut Remigracji. Nie jest to jednak żadna szwedzka instytucja badawcza, tylko czysto polityczna inicjatywa aktywisty skrajnej prawicy z Austrii. Zanim jednak wyjaśnimy pochodzenie mapy, zaznaczmy, że na oryginalnej wersji nie ma zaznaczonej Polski.

Polskę na mapę w ramach żartu dodał jeden z użytkowników serwisu X. Celowo użył liczby 2137, która w internecie kojarzy się z godziną śmierci papieża Jana Pawła II. Z tego powodu niektórzy użytkownicy wychwycili przeróbkę, ale wielu uwierzyło w to, co zobaczyło na mapie.

Oryginalna mapa (po lewej) i przeróbka z Polską (po prawej)

Oryginalna mapa (po lewej) i przeróbka z Polską (po prawej)

Źródło zdjęcia: x.com

Czy jednak oryginalna mapa, bez Polski, jest wiarygodna?

Nie instytut, tylko prawicowy aktywista

Po pierwsze nie ma wątpliwości, że mapa powstała w celach politycznych i miała udowodnić założoną tezę. Stworzył ją Instytut Remigracji, który wbrew nazwie nie jest żadnym instytutem lub ośrodkiem naukowym, a prywatną inicjatywą Martina Sellnera. To pochodzący z Austrii skrajnie prawicowy aktywista, założyciel Ruchu Tożsamościowego Austrii powiązanego ze środowiskiem neonazistowskim. Ze względu na jego poglądy i powiązania w przeszłości deportowano go z Wielkiej Brytanii i odmawiano wjazdu do Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Szwajcarii.

Zdjęcie z kwietnia 2020 roku

Martin Sellner

Źródło zdjęcia: CHRISTIAN BRUNA/PAP

Sellner otwarcie propaguje teorię spiskową "podmiany populacji", "zastąpienia populacji" lub "wielkiej podmiany" według której rządy krajów europejskich celowo sprowadzają migrantów z Afryki i Azji, żeby zastąpić nimi własnych obywateli. "Rdzenna ludność kurczy się i jest zastępowana przez ludność obca, która rośnie dzięki migracji i zastępczym urodzeniom" - pisał w swojej książce z 2024 roku. Sama remigracja to nacjonalistyczna idea zakładająca zmianę struktury demograficznej Europy poprzez masowe deportacje osób pochodzenia nieeuropejskiego do krajów ich (lub przodków) pochodzenia.

Austriak stworzył więc mapę, która w założeniu miała udowadniać teorię "wielkiej podmiany". W swoim modelu wykorzystał dane o obecnej populacji krajów Europy Zachodniej, przyroście naturalnym i migracji. Założył jednak, że skala migracji w najbliższych dziesięcioleciach będzie dokładnie taka sama jak w latach 2015-2024, choć akurat w tym czasie sytuacja w Europie była bardzo zmienna głównie przez kryzys migracyjny, pandemię COVID-19 i wojnę w Ukrainie. Dlatego nawet sam autor przyznaje:

Mapa przedstawia scenariusze, a nie przewidywania oparte na prawdopodobieństwie. Wskaźniki dzietności, śmiertelności, migracji (...) mogą ulec zmianom. Im dalej w przyszłość wybiega dany wynik, tym bardziej należy traktować go jako wskaźnik długoterminowych konsekwencji przyjętych założeń, a nie jako precyzyjną prognozę daty wystąpienia danego zdarzenia.

"Methodology of the IFR Demography Dashboard"

Ponadto w "modelu" europejskie społeczeństwa podzielono wyłącznie na "rdzennych" i "nierdzennych" mieszkańców, w żaden sposób nie różnicując migrantów. W efekcie krajem, w którym migranci mieliby najszybciej zacząć stanowić większość populacji jest... Szwajcaria, gdzie osiedlają się głównie obywatele innych państw Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (prawie trzy czwarte wszystkich migrantów w 2025 roku), a najwięcej obcokrajowców pochodzi z Włoch, Niemiec i Portugalii.

Takie zdania jak "szwedzki instytut opracował model matematyczny" mogły więc stwarzać wrażenie, że mapa to efekt pogłębionych badań nad demografią i migracją w Europie. W rzeczywistości należy traktować ją wyłącznie jako polityczną próbę udowadniania prawicowej teorii spiskowej. Nie ma wiarygodnych przesłanek, żeby twierdzić, że w najbliższych dziesięcioleciach migranci będą stanowić większość populacji krajów europejskich. Nie stanie się to także w Polsce, gdzie według eksperymentalnych danych GUS cudzoziemcy na koniec 2025 roku stanowili niecałe sześć procent społeczeństwa.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.