Brutalna zbrodnia w Puszczykowie. Sąd wydał wyrok

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 28 września (18:40)
Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał Serhija T. na dożywotnie pozbawienie wolności za brutalne zabójstwo żony i dwóch córek w Puszczykowie. Mężczyzna będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie dopiero po 35 latach. Wyrok nie jest prawomocny.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Do tragedii doszło w listopadzie 2023 roku w jednym z domów w podpoznańskim Puszczykowie. Śledczy odnaleźli tam ciała kobiety oraz jej dwóch córek w wieku 4,5 i 1,5 roku. W domu przebywał także nastoletni syn kobiety z poprzedniego związku, który spał w swoim pokoju na parterze. Oskarżony miał mu powiedzieć, że matka i siostry są w szpitalu.
Kilka dni po zbrodni Serhij T. zgłosił się do ochroniarza w centrum handlowym w Poznaniu i przyznał się do zabójstwa. Został zatrzymany przez policję.
Proces pełen zwrotów
Pierwszy proces ruszył w maju 2024 roku. W marcu 2025 roku sąd skazał Serhija T. na dożywocie, jednak wyrok został uchylony przez Sąd Apelacyjny z powodu udziału tzw. neosędziego w składzie orzekającym. Sprawa wróciła do ponownego rozpoznania. Nowy proces rozpoczął się w styczniu tego roku.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Poznaniu ponownie uznał Serhija T. za winnego wszystkich trzech zabójstw. Sędzia Tomasz Borowczak podkreślił, że zgromadzone dowody jednoznacznie wskazują na sprawstwo oskarżonego.
„Oskarżony zarówno na etapie śledztwa, przez cały czas, również przed sądem (…) konsekwentnie przyznawał się do popełnienia wszystkich trzech zarzuconych mu zbrodni zabójstwa i szczegółowo wówczas (…) opisywał okoliczności, w jakich doszło do zabójstwa w szczególności podczas eksperymentu procesowego. Demonstrował to zachowanie, targały w nim wówczas pewne wspomnienia. I faktem jest, że prawie w sposób zgodny z ustaleniami sądu poczynionymi również na podstawie innych dowodów oskarżony opisał, w jaki sposób dokonał zabójstwa żony i dwóch córek – mówił sędzia.
Sąd uznał, że Serhij T. działał z pełną premedytacją, pod wpływem alkoholu, wobec najbliższych mu osób, które powinien chronić. Szczególnie brutalne było zabójstwo 1,5-rocznej córki, której głowę roztrzaskał o ścianę.
Kara dożywocia z możliwością warunkowego zwolnienia
Sąd wymierzył oskarżonemu karę dożywotniego pozbawienia wolności, z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 35 latach. Prokuratura domagała się bezwzględnego dożywocia, jednak sąd nie przychylił się do tego wniosku.
Sąd nie podzielił poglądu prokuratora o konieczności wyeliminowania możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia. Takie rozstrzygnięcie w rzeczywistości zrównałoby orzeczoną karę dożywotniego pozbawienia wolności do kary śmierci, gdyż realnie przyjmując, nie dawałoby oskarżonemu absolutnie żadnej szansy, wręcz nadziei na ewentualne przedwczesne opuszczenie zakładu karnego. Pozbawiałoby oskarżonego także jakiejkolwiek woli poddawania się w ramach pobytu w zakładzie karnym oddziaływaniom resocjalizacyjnym – zaznaczył sędzia i dodał, że „tak drakońskie rozwiązanie w ocenie sądu, uwzględniając zapisy Konstytucji RP oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (…) stanowiłoby odroczoną karę śmierci".
Wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Poznaniu nie jest prawomocny. Strony mogą złożyć apelację.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.