230 złotych za bochenek chleba. "Chyba żartujecie sobie"
Nowy Jork na nagraniach archiwalnych
Źródło wideo: Archiwum Reutera
Źródło zdj. gł.: Nitr/Shutterstock
Piekarnia Rye, będąca pierwszą filią austriackiej firmy Martin Auer w Stanach Zjednoczonych, otworzyła drzwi dla klientów 10 września przy Lafayette Street na Manhattanie. Ale cena bochenka żytniego chleba zaczęła wzbudzać kontrowersje jeszcze przed otwarciem lokalu. I nadal wywołuje żywe dyskusje.
"Byłem bardzo podekscytowany, dopóki nie zobaczyłem, że bochenek kosztuje 60 dolarów [ok. 230 zł - red.]. Chyba żartujecie sobie" - brzmi jeden z komentarzy pod wpisem opublikowanym na Instagramie. "Wasze ceny zainspirowały mnie do samodzielnego upieczenia chleba żytniego", "Niedorzeczne! Ludzie, pieczcie sami!", "Chleb nie powinien być przywilejem" - czytamy opinie kolejnych komentujących.
Dlaczego ten chleb jest tak drogi
Cena chleba sprzedawanego w sercu Nowego Jorku stała się tematem rozmaitych artykułów prasowych, a także popularnych filmów na TikToku i innych platformach społecznościowych. "Bochenek chleba stał się najnowszym nowojorskim hitem internetu i w pewnym sensie symbolem statusu społecznego" - ocenił brytyjski "Guardian" w poniedziałkowym artykule.
Skład jest prosty: woda, mąka, sól. To jednak nie składniki, ale między innymi marka jego producenta i fakt, że zrobienie chleba wymaga czasu windują jego cenę w górę - pisze "Guardian", powołując się na wyjaśnienia właścicieli piekarni. Duże znaczenie ma także lokalizacja: konsumenci w Nowym Jorku są gotowi zapłacić więcej za żywność nie tylko dlatego, że są głodni, ale także dlatego, że są ciekawi - podkreśla dziennik. Inna gazeta, "New York Post", w swej recenzji zauważyła, że w mieście są miejsca, w których pizza kosztuje 40 dolarów, a corn dog - 28 dolarów.
Krytycy twierdzą jednak, że nic nie uzasadnia tak wysokiej ceny chleba. Wśród nich Dimitri Viaud, który kieruje Mille-Feuille, jedną z najsłynniejszych francuskich piekarni w Nowym Jorku. - Chleb powinien być produktem powszechnym, dostępnym dla każdego - stwierdził w rozmowie z "Guardianem". Dodał, że jego piekarnia również stosuje długie metody fermentacji zakwasu, a mimo to bochenek ważący około 900 gramów kosztuje u nich około 12 dolarów (ok. 46 zł).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.