The Jerusalem PostIsraeli man reported missing while trekking Greece's Mt. OlympusInquirerBusted Iloilo drug suspect yields P2.8-M methESPNNBA Rank 2026: A new countdown begins with players Nos. 100-51ESPN Deportes¿Cómo van los playoffs al momento?Daily MaverickShinyHunters hackers say they breached FBIGlobal NewsTrump says U.S. to continue buying Canadian potash — but wants cheaper priceLa PresseMark Carney promet de verser 100 millions supplémentaires aux PalestiniensABC NewsAI execs to brief UN Security Council on WednesdayVarietyAll the Top Shows, Movies and Networks in the Merged Paramount-Warner Bros: ‘Yellowstone,’ ‘Harry Potter,’ ‘Mission: Impossible’ and DC Under One RoofDeadlineStreamer Subscription Prices And Tiers – Everything To Know As Costs Rise And Ads AboundSDP EspectáculosRobert Pattinson apunta a su primera nominación al Oscar por PrimetimeSBS 뉴스이 대통령 "북한 존중하고 협력할 것"…평화 공존 방향 제시
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 22, 2026

Zwrot w sprawie Dawida Kacprzyka? Jędrzejewski zaprzecza: Nie wycofuję

Translate

Spór między Dawidem Kacprzykiem a dr. Emilem Jędrzejewskim rozpoczął się po czerwcowym wywiadzie, którego Jędrzejewski udzielił Kanałowi Zero. Były ordynator Oddziału Chirurgii Szpitala Południowego mówił wówczas o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w placówce, i formułował poważne zarzuty pod adresem Kacprzyka.

Kacprzyk stanowczo im zaprzeczył i zapowiedział podjęcie kroków prawnych. Sprawa trafiła do sądu, a Jędrzejewski złożył odpowiedź na pozew o ochronę dóbr osobistych.

Teraz pełnomocnicy Kacprzyka przekazali stanowisko dotyczące treści tego dokumentu. Z pisma kancelarii przekazanemu Polsat News wynika, że Jędrzejewski rzekomo nie przypisuje Kacprzykowi odpowiedzialności za śmierć pacjentów na SOR Warszawskiego Szpitala Południowego ani za wykonanie tomografii komputerowej osobie zmarłej. Kancelaria ocenia, że oznacza to wycofanie się z wcześniejszych oskarżeń.

Reprezentująca Kacprzyka radca prawny Elżbieta Kosińska-Kozak, że treść pisma Jędrzejewskiego wskazuje na "rozbieżność pomiędzy kategorycznością publicznych zarzutów z czerwca, a stanowiskiem przedstawionym obecnie w sprawie".

Kosińska-Kozak dodała też, że zarzuty formułowane przez Jędrzejewskiego w czerwcowym wywiadzie "nie opierają się o żadne dowody ani fakty". 

Pełnomocniczka wskazała również, że z akt sprawy ma wynikać, iż Jędrzejewski oparł swoje wypowiedzi na "zasłyszanych informacjach pochodzących od osób trzecich", a nie na zdarzeniach, których sam nie był świadkiem.

Jędrzejewski odpowiada: Absolutnie nie wycofuję się

Interia skontaktowała się z dr. Emilem Jędrzejewskim, który stanowczo zaprzeczył takiej interpretacji.

- Absolutnie nie wycofuję się z żadnego słowa, które wypowiedziałem w Kanale Zero - powiedział lekarz.

Dopytywany o pismo pełnomocniczki Kacprzyka i odpowiedź na wytoczony przeciwko niemu pozew, potwierdził, że otrzymał już informację w tej sprawie.

- Dostałem już informację. Jest to nieprawda. Nie wycofuję się z żadnego słowa, które wypowiedziałem w Kanale Zero - powtórzył.

Jędrzejewski oskarżał Kacprzyka. "Tam giną ludzie"

Spór ma swoje źródło w wywiadzie Jędrzejewskiego dla Kanału Zero z 23 czerwca. Lekarz mówił wówczas o sytuacji w Szpitalu Południowym w okresie, gdy Kacprzyk pełnił funkcję koordynatora SOR. - Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy - powiedział wówczas Jędrzejewski.

ZOBACZ: Afera w Szpitalu Południowym. NFZ zawiadomił prokuraturę ws. doktora Jędrzejewskiego

Zapytany następnie, czy uważa Kacprzyka za odpowiedzialnego za to, że w szpitalu umierali ludzie, odpowiedział twierdząco. Twierdził, że procedury miały być wykonywane wadliwie, a błędy lekarskie prowadzić do powikłań kończących się śmiercią.

Jędrzejewski mówił także o błędach przy intubacji. Pytany, czy Kacprzyk miał osobiście intubować pacjenta, odpowiedział twierdząco. Jednocześnie zaznaczył, że nie zgłosił tych sytuacji prokuraturze, ponieważ nie był ich bezpośrednim świadkiem.

W tym samym wywiadzie twierdził również, że w Warszawskim Szpitalu Południowym wykonywano badania martwym pacjentom. Nie przedstawił jednak konkretnych przypadków ani dowodów na potwierdzenie tej tezy.

Dawid Kacprzyk zaprzeczył zarzutom. Sprawa trafiła na drogę prawną

Dzień po publikacji wywiadu Kacprzyk przesłał polsatnews.pl oświadczenie za pośrednictwem swojego pełnomocnika mec. Jacka Dubois. Ocenił wypowiedzi Jędrzejewskiego jako "nieprawdziwe, krzywdzące i naruszające" jego dobre imię.

Kacprzyk zaprzeczył wówczas, by miał związek ze wskazywanymi przez Jędrzejewskiego przypadkami. Chodziło m.in. o śmierć pacjenta w łazience SOR oraz rzekome wykonanie tomografii komputerowej pacjenta po jego śmierci.

ZOBACZ: "Niespotykana sytuacja". Prawnik Kacprzyka odpiera zarzuty lekarza sygnalisty

W przypadku pierwszego zdarzenia informował, że prowadzone jest postępowanie karne, którego nie jest stroną. W odniesieniu do drugiego twierdził natomiast, że - jeśli w ogóle doszło do takiego zdarzenia - nie miało ono miejsca w okresie jego zatrudnienia w Szpitalu Południowym.

Lekarz zapowiedział wówczas podjęcie działań prawnych. Spór ostatecznie trafił na drogę sądową.

Afera wokół Szpitala Południowego. Kacprzyk pracuje w Jaktorowie

Przypomnijmy, że nazwisko Dawida Kacprzyka znalazło się w centrum zainteresowania mediów w czerwcu. Zero.pl opisywało wówczas jego pracę w Szpitalu Południowym. Z ujawnionych danych wynikało, że w 2025 roku uzyskał 1,6 mln zł dochodu z praktyki lekarskiej.

Szpital informował, że Kacprzyk miał w ciągu roku wypracować 3976 godzin, czyli średnio 331 godzin miesięcznie. Zero.pl zestawiało grafiki jego dyżurów m.in. z publiczną i polityczną aktywnością lekarza.

Kacprzyk nie pracuje już w Szpitalu Południowym. Zrezygnował także z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej i mandatu radnego warszawskiego Ursusa.

Obecnie Kacprzyk przyjmuje pacjentów w przychodni w Jaktorowie. Ostatnio odwiedził go tam dziennikarz Kanału Zero, który nagrał lekarza z ukrycia. W trakcie wizyty zapytał Kacprzyka, jak czuje się w związku z aferą wokół swojej osoby. - Mam to w d...e - odpowiedział lekarz.

Chwilę później Kacprzyk złagodził swoją wypowiedź. - Znaczy mi to nie przeszkadza, niech to się wszystko powyjaśnia i ok, nie? - dodał.

Aktualnie w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi Szpitala Południowego prokuratura prowadzi dwa śledztwa - jedno dotyczące oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych, drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

View the original on Polsat News

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.