Katania, Sycylia. Utrudnienia na lotnisku wciąż trwają. Polska przewodniczka ma "dobrą wiadomość"
Polska przewodniczka na Sycylii o sytuacji na wyspie w związku z aktywnością Etny
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ORIETTA SCARDINO
W ostatnich dniach z powodu aktywności Etny odwołano lub przekierowano setki lotów na lotnisku w Katanii, znajdującym się najbliżej wulkanu. SAC, operator lotniska, poinformował, że port ma pozostać zamknięty do sobotniego popołudnia. Określił sytuację w ostatnich dniach jako najpoważniejszą w ostatnich 20 latach.
Paraliż lotniczy na Sycylii. "Dobra wiadomość" od polskiej przewodniczki
Czy jest szansa na to, że utrudnienia na lotnisku w Katanii wreszcie się skończą? Natalia Guziuk, polska przewodniczka po Sycylii uważa, że tak. Choć rano przed wyruszeniem z domu musiała oczyścić swoje auto z popiołu wulkanicznego, to podczas rozmowy na antenie TVN24 miała dla widzów "dobrą wiadomość".
- Teraz jadąc po Etnie zobaczyłam zupełnie czyste niebo, nic tam na górze nie widać, dalej podobno wypływa lawa, ale nie ma w tej chwili tego pióropusza - opowiadała. Dodała, że optymizm budzą wiadomości o możliwej zmianie kierunku wiatru, choć obsługa musi oczyścić samoloty i płytę lotniska z popiołu.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Trzęsienie ziemi w Indonezji. 20 ofiar śmiertelnych. "Wszyscy uciekliśmy, by się ratować"
Aktywność Etny powoduje utrudnienia na lotnisku w Katanii
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/ORIETTA SCARDINO
Polscy turyści wciąż z problemami. Chaos informacyjny
Polscy turyści wciąż doświadczają problemów z powrotem do domu z Sycylii. Jednym z nich jest pan Łukasz, który napisał na Kontakt24, że jego lot został przekierowany do Palermo, ale nie został o tym poinformowany.
- Nie dostaliśmy żadnego maila ani informacji o zmianie lotniska. Mieliśmy już zrobione karty pokładowe na pierwotną rezerwację. Dopiero kiedy ponownie wpisaliśmy numer rezerwacji, okazało się, że została ona zmieniona i mamy lecieć z Palermo - przekazał.
Pan Łukasz dodał, że gdy zadzwonił na infolinię, otrzymał informację, że musi dotrzeć na lotnisko w Palermo na własną rękę. Zorientował się jednak, że nie zdąży na lot zastępczy i zdecydował się kupić bilety na inne połączenie. - Zostaliśmy zmuszeni do poniesienia kolejnych kosztów - skomentował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.