Sołtys wsi, z której pochodzi zamachowiec: ludzie piszą głupstwa, a potem cała Polska to powtarza
Pani sołtys dementuje pojawiające się w sieci oraz niektórych mediach informacje dotyczące tego, że Michał Oksiński miał być w przeszłości sprawcą zabójstwa, do którego doszło w tej gminie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— To totalna bzdura. Mieszkam tu całe życie, mam siedemdziesiąt sześć lat, od trzydziestu czterech jestem sołtysem. My tu prawie jak w jednej kupie żyjemy. Gdyby cokolwiek takiego się działo, wiedzielibyśmy natychmiast. Żeby kogoś odstrzelił? Żeby nad zwierzętami się znęcał? Nic takiego nie było. Ani dwa lata temu, ani rok temu. Ludzie w internecie piszą głupstwa, a potem cała Polska to powtarza — mówi w rozmowie z Onetem.
— Ich rodziny już wtedy dawno w Waśniowie nie było. Przecież zięć z córką odkupili mieszkanie w bloku od babki w 2005 r. Dwadzieścia lat temu! Michał był wtedy małym dzieckiem. Jak miał tu do kogoś strzelać? — zaznacza.
Urszula Jasiak wskazuje, że to była spokojna rodzina. — Zawsze płacili rachunki, nikomu w drogę nie wchodzili. Janusz, ojciec Michała, stąd pochodził, tu się urodził. Sześcioro ich było w domu: trzech chłopaków, trzy dziewczyny. To byli bardzo fajni ludzie. Zawsze szanowani — wskazuje.
Sołtys wsi Waśniów: jeśli ktoś tu pisze, że chłopak od małego siał postrach, to po prostu zmyśla
— Janusza widziałam może ze trzy lata temu. W sierpniu był u nas, w kole gospodyń wiejskich w Gminnym Ośrodku Kultury. Moje imieniny akurat wypadały. Trzeba było kuchnię podłączyć. Przyjechał, zrobił, uśmiechnął się. Zrobiłam mu herbatę, poczęstowałam ciastem. Zawsze pogodny. Zawsze się ukłonił — opowiada pani sołtys.
— Michała nie widywałam. Ojciec przyjeżdżał do matki, a Michał... nie wiem. Jeśli ktoś tu pisze, że chłopak od małego siał postrach, to po prostu zmyśla. Babcia była z wnuków taka dumna. Przychodziła do mnie z gazetą, pokazywała rysunki wnuczki, zachwycała się, że na studia do Krakowa poszła... Zdolne dzieciaki. Cała rodzina normalna. W głowie się nie mieści to, co zaszło — dodaje.
Blok w Ostrowcu Świętokrzyskim, w którym mieszkał zamachowiec
PAP/Piotr Polak
Strzelanina w Krakowie. W kraju trwa żałoba narodowa
W sobotę w samym centrum Krakowa doszło do tragicznej strzelaniny. Napastnik otworzył ogień z samochodu do przypadkowych osób na Rynku Głównym. Zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym dwaj policjanci oraz napastnik. Stan funkcjonariuszy jest ciężki. Przeszli już operację. Jeden z nich został wybudzony ze śpiączki.
Policja potwierdziła, że w domu zamachowca w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono trzy ciała: rodziców oraz siostry Michała Oksińskiego. W kraju trwa żałoba narodowa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.