Fundusz Kościelny do likwidacji? Bp Samiec: nie było konsultacji
Złożenie projektu ustawy w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego zapowiedzieli w czwartek posłowie Lewicy. Zakłada on, że Kościoły będą się finansowały same, składki na ubezpieczenie społeczne opłacać ma w 50 proc. Kościół, a w 50 proc. duchowni. Utrzymanie zabytkowych obiektów sakralnych miałby przejąć Fundusz Ochrony Zabytków.
Zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP biskup Jerzy Samiec powiedział PAP, że Kościół Ewangelicko-Augsburski nie został poinformowany o złożeniu do Sejmu takiego wniosku.
DLA CIEBIE
Festiwalu Finansów Osobistych Invest Cuffs w Poznaniu - za nami pierwsza edycja
DLA CIEBIE
– Nikt z nami nic nie konsultował. Nie zostaliśmy potraktowani jak partner. Projekt złożyła Lewica, która jest w tej chwili w rządzie. Oczekujemy, że rząd będzie traktował po partnersku różne podmioty. W tej chwili zostaliśmy potraktowani jak przedmiot – ocenił.
Przypomniał, że w przeszłości wielokrotnie proponował członkom rządu rozmowę w sprawie kompleksowego rozwiązania kwestii związanych z funkcjonowaniem oraz rolą, jaką w państwie pełnią Kościoły.
– Tu nie chodzi tylko o ubezpieczenia duchownych, ale to także kwestia utrzymania zabytków oraz realizowanych przez Kościoły różnego rodzaju działań prospołecznych, takich jak prowadzone przez nas domy opieki czy domy dziecka – wymienił.
Według bp. Samca Kościoły prowadzą wiele placówek, do których działalności dopłacają.
– Kiedy Kościół prowadzi dom opieki, otrzymuje z samorządu środki na utrzymanie pacjenta oraz wynagrodzenia dla pielęgniarek, lekarzy czy opiekunek. Ale już nieruchomości są utrzymywane w całości przez Kościoły, a to wymaga nakładów. I o tym się już nie rozmawia – stwierdził.
Z Funduszu nie korzysta tylko Kościół
Przypomniał, że w dyskusji o Funduszu Kościelnym najczęściej mówi się o Kościele katolickim, jednak z Funduszu korzystają wszystkie działające w Polsce legalnie związki wyznaniowe.
Przypomniał, że Fundusz Kościelny miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie.
– Jeśli ktoś chce zlikwidować Fundusz Kościelny, należy najpierw zrobić podsumowanie, ile majątku zabrano, a ile z tego zostało Kościołom zwrócone. Może z tego bilansu wynikać, że dawno już państwo zapłaciło za ten majątek. Warto jednak, aby społeczeństwo wiedziało, jak wygląda ten bilans. Byłoby to uczciwe dla społeczeństwa, dla naszego państwa i Kościołów. My jako ewangelicy chętnie staniemy do takiego podsumowania – zadeklarował bp Samiec.
Podkreślił, że "w demokratycznym państwie prawa, jeśli coś ma być zmienione, należy rozmawiać ze wszystkimi zainteresowanymi stronami".
– W tej sprawie nie było jednego telefonu, nie było jednej prośby o spotkanie, nie było jednego pytania albo prośby o komentarz ani o odniesienie się do tej kwestii – zastrzegł.
Dodał, że taki sposób funkcjonowania nie dotyczy tylko Kościołów, ale też wielu innych podmiotów.
– Moim zdaniem jest on nie do zaakceptowania w demokratycznym społeczeństwie. W mojej wypowiedzi nie chodzi o pieniądze, ale o zasady i normy społeczne – podkreślił.
Plany koalicji wobec Funduszu
Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie.
Obecnie z Funduszu Kościelnego korzystają wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości. 95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. W budżecie państwa na 2026 r. zagwarantowano wydatki na Fundusz Kościelny w wysokości 272 mln 560 tys. zł.
Premier Donald Tusk zapowiedział w 2024 r. zmiany dotyczące Funduszu Kościelnego. Powołano Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego, na którego czele stanął wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Prowadził on m.in. analizy dotychczasowego finansowania kościelnych instytucji z budżetu państwa.
Sejmowa Komisja do spraw Petycji 13 maja zwróciła się do premiera o przedstawienie oceny postulatu wprowadzenia 2 proc. podatku dochodowego na rzecz wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego z uwzględnieniem skutków finansowych jego realizacji.
Z odpowiedzi rządu, podpisanej przez sekretarza stanu w MON Pawła Bejdę z 15 lipca, wynika, że propozycja wprowadzenia odpisu podatkowego w wysokości 2 proc. należnego podatku dochodowego od osób fizycznych na rzecz Kościołów "z dużym prawdopodobieństwem skutkowałaby wyższymi kosztami dla budżetu państwa niż wydatki ponoszone obecnie w ramach Funduszu Kościelnego".
Rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak przekazał PAP w marcu 2025 r., że w rękach państwa pozostaje wciąż ok. 60 tys. ha nieruchomości należących wcześniej do Kościoła katolickiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.