Nagły zwrot w bastionie PiS. Radny zdradza Mateusza Morawieckiego i wraca do PiS
— W ostatnich dniach odbyłem osobistą rozmowę z panem prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Była to długa, owocna i merytoryczna rozmowa z panem prezesem. Po tej rozmowie, po przemyśleniu wszystkich spraw, mając na uwadze przede wszystkim jedność prawicy i dobro państwa polskiego, oświadczam, że rezygnuję z prac w klubie Rozwoju Plus w Radzie Miasta Lublin. Pozostaje członkiem PiS, wracam do klubu PiS w Radzie Miasta Lublin — powiedział na krótkim briefingu Marcin Jakóbczyk.
Radny nie odpowiadał na pytania dziennikarzy, którzy chcieli poznać kulisy jego decyzji. Jest to o tyle zaskakujące, że raptem 9 września br. Marcin Jakóbczyk, razem z trójką innych radnych, opuścił klub PiS. Do rozłamowców należeli jeszcze: Radosław Skrzetuski, Elżbieta Boczkowska i Eugeniusz Bielak.
Czytaj nas częściej w Google
Jako nowy szef klubu Jakóbczyk cieszył się, że nowa inicjatywa daje większą przestrzeń do dyskusji oraz działań. Jednocześnie zadeklarował, że radni nie złożyli rezygnacji z członkostwa w partii i że będzie współpracował z radnymi klubu PiS. — Natomiast to nie jest tak, że jesteśmy totalną opozycją. Proszę nas nie utożsamiać z KO, która za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy tak naprawdę była przeciwko wszystkiemu. Będziemy chcieli być realną alternatywą, która trafi do większej liczby mieszkańców — zapowiadał Jakóbczyk.
Zaledwie dwa dni później cała czwórka, decyzją prezydium zarządu okręgu PiS, któremu przewodzi poseł Przemysław Czarnek, została skreślona z listy członków PiS. O ich wyrzucenie z partii wnioskowała Justyna Budzyńska, szefowa PiS w Lublinie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Inni "rozwojowcy" w szoku. "Jak się boi, to niech wychodzi"
Pozostała trójka radnych, która tworzy klub Rozwoju Plus, nie spodziewała się wolty Marcina Jakóbczyka. — Jestem zaskoczony. I to bardzo — komentuje radny Eugeniusz Bielak w rozmowie z "Kurierem Lubelskim". I dodaje: — Jak się boi, to niech wychodzi z Rozwoju Plus. — Ja zostaję w klubie — zapewnia Bielak.
Przez lata Marcin Jakóbczyk był jednym z najbliższych współpracowników Przemysława Czarnka. Był jego doradcą w Ministerstwie Edukacji i Nauki oraz pełnomocnikiem ds. kontaktów z jednostkami samorządu terytorialnego. Wcześniej pracował również w urzędzie wojewódzkim za czasów, gdy Czarnek sprawował urząd wojewody lubelskiego.
Obecnie Jakóbczyk jest zatrudniony w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego, na którego czele stoi Jarosław Stawiarski. Od dawna relacje łączące marszałka z Przemysławem Czarnkiem nie należą do najlepszych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.