ESPNHow a mass Man City player exodus would warp the transfer marketPunchNGF mourns victims of Ondo aircraft crashDaily MaverickSHARE WITH US: Online schools in South Africa: what should parents know?The Jerusalem PostFormer German spy chief detained on suspicion of espionage and treason, Bild reportsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFSouth China Morning PostGreenpeace catches Hong Kong geopark ‘golden week’ visitors damaging marine lifeCapital FMGovt fast-tracks passport decentralisation as Malindi, Nyeri offices near completionNHK 社会JR東日本 大雨災害を受け運転規制のあり方を検証へNPRVietnamese police arrest 12 suspected of prowling city streets at night, snatching cats for meatکیهان لندنرئیس پیشین سرویس اطلاعات خارجی آلمان به اتهام جاسوسی بازداشت شدABC NewsTrump says his super PAC will now pay for controversial taxpayer-funded promo adsAntara NewsIndonesia targets Rp3,839 tln in downstreaming investment through 2029
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 6, 2026

Przydacz uderza w Sikorskiego. Znów poszło o ambasadorów

Translate

Marcin Przydacz ostro skrytykował Radosława Sikorskiego w związku ze sporem o obsadę placówek dyplomatycznych. Polityk przekonuje, że bez formalnego odwołania ambasadorów prezydent nie może powołać ich następców.

VIII edycja kongresu Defence24 Days
07.05.2026 Warszawa. Konferencja i targi obronnosci Defence24 Days Fot. Filip Naumienko/REPORTER 
N/z: Marcin Przydacz
Filip Naumienko/REPORTER

Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER

Sara Bounaoui

Spór o polskich ambasadorów wciąż się tli. Marcin Przydacz przekonuje, że powołanie nowych przedstawicieli dyplomatycznych nie jest możliwe, dopóki urzędujący ambasadorowie nie zostaną formalnie odwołani przez prezydenta.

"Czy Polska może mieć dwóch ambasadorów w jednym państwie? Nie" – rozpoczął Przydacz swój wpis. Według niego Radosław Sikorski w 2024 r. nakazał powrót do kraju wielu przedstawicielom dyplomatycznym bez uzgodnienia tej decyzji z Andrzejem Dudą. Prezydencki minister ocenił, że w takiej sytuacji nie można obsadzać tych samych stanowisk nowymi ambasadorami.

"Konstytucja mówi wprost, że to ‘Prezydent odwołuje’. Nie minister. Prezydent" – podkreślił polityk. Jak twierdzi, Polska nadal ma akredytowanych ambasadorów m.in. w Czechach, Słowacji, Portugalii, Jordanii, Ukrainie, Wielkiej Brytanii i na Litwie, ale MSZ nie dopuszcza ich do pracy w placówkach.

"Nie może więc być mowy o powoływaniu nowych ambasadorów, jeśli poprzedni nie zostali odwołani" – ocenił Przydacz. Jego zdaniem wyjściem z impasu byłby powrót ambasadorów na placówki, przeprowadzenie procedury odwoławczej albo zawarcie porozumienia dotyczącego nowych nominacji.

Spór o ambasadorów

Spór o ambasadorów rozpoczął się w marcu 2024 r., gdy Radosław Sikorski uruchomił procedurę zakończenia misji ponad 50 szefów placówek. MSZ tłumaczyło to potrzebą zmian kadrowych, jednak ówczesny prezydent Andrzej Duda nie podpisał części wniosków o odwołania i nominacje.

Konflikt nie zakończył się po objęciu urzędu przez Karola Nawrockiego. W efekcie częścią placówek kierują dyplomaci w randze chargé d’affaires, podczas gdy wcześniejsi ambasadorowie nie zostali formalnie odwołani. MSZ przekonuje, że kandydaci przeszli wymagane procedury, a ich nominacje blokuje Pałac Prezydencki.

Michał Janczura

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.