Spadek cen ropy po wyborach w USA. „To sugestia: kończmy tę wojnę”

Wygrana Partii Demokratycznej w wyborach połówkowych w USA pociągnęła za sobą spadek cen ropy naftowej. „Zapewne w kolejnych dniach będzie on miał swój dalszy ciąg” - zapowiadał na antenie Radia RMF24 Jakub Bogucki, analityk rynku paliw e-petrol.pl. Przekazał też dobrą wiadomość dla polskich kierowców.
zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Sensacyjna wygrana demokratów w wyborach połówkowych w USA odbiła się echem nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także na całym świecie. Inwestorom dała nadzieję na zmianę polityki USA względem Iranu. To z kolei przełożyło się na spadek cen ropy naftowej. Zapewne w kolejnych dniach będzie on miał swój dalszy ciąg - prognozował analityk rynku paliw, Jakub Bogucki.
Mimo że Partia Demokratyczna triumfowała, nie zmieniły się dwie rzeczy: Donald Trump nadal pozostaje prezydentem, a wojna w Iranie trwa. To trochę sprzedawanie nadziei, oczekiwań. Zmiana, która dokonała się w konsekwencji wyborów, jest niezdanym testem republikańskiej administracji - mówił Bogucki.
O jaki niezdany test chodzi? Mimo początkowych zapowiedzi, wojna w Iranie kompletnie nie chce się zakończyć i powoduje tę globalną drożyznę paliw. Ten sygnał został przez rynki odczytany jako zapowiedź zmiany - doprecyzował.
Koniec wojny w Iranie?
Czy wyniki wyborów w USA rzeczywiście mogą przynieść deeskalację sytuacji na Bliskim Wschodzie? Bogucki twierdzi, że jest nadzieja na zmianę. To taka sugestia, którą można czytać jako: „kończmy tę wojnę, ponieważ nic dobrego z niej nie wynika, jeśli chodzi o perspektywę zwykłego Amerykanina” - ciągnął.
Pojawia się jednak pytanie, co musiałoby się stać, żeby rzeczywista zmiana nadeszła? Ekspert powiedział jasno: musiałaby zapaść decyzja o odblokowaniu żeglugi w cieśninie Ormuz. Byłby to początek normalizacji. Oczywiście ta normalizacja będzie trwała wiele tygodni, jeśli nie miesięcy, ale już sam fakt, że eksport ropy z regionu Bliskiego Wschodu przepływałby bezproblemowo, to już bardzo dużo - mówił.
Możliwy spadek cen w Polsce
Ekspert podzielił się też dobrą wiadomością dla polskich kierowców. Jego zdaniem jest szansa na to, że spadną ceny paliw na stacjach benzynowych w Polsce. Nie oczekiwałbym, że to nastąpi z dnia na dzień, ale zapewne za kilka dni obniżka będzie odczuwalna. Jeżeli ten trend potrwa nieco dłużej, może to być nawet obniżka bardzo wyraźnie widoczna - zapowiadał.
Bogucki przypomniał, że obecne ceny paliw w Polsce wynikają z wprowadzenia programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Nie jest nim objęty jednak gaz LPG. Nie zmienia to faktu, że zdaniem eksperta niedługo także i za ten gaz zapłacimy mniej.
Ceny spadną, jeśli problem gazu płynnego, chociażby w rolnictwie, zostanie trochę unormowany. Myślę, że to kwestia tygodnia, może dwóch. Natomiast obawiam się, że przez ten czas ceny sięgające czterech złotych niestety z nami pozostaną - przyznał.
Ekspert wyjaśnił też, z czego wynikają obecne zwyżki cen LPG. Można powiedzieć, że to taki kryzys kukurydziany, ponieważ gazu płynnego używa się w dużych ilościach do suszenia kukurydzy. Trzeba pogodzić interesy kierowców i rolników. W tym momencie polegamy głównie na imporcie drogą morską i częściowo kolejową. Elastyczność nie jest duża i to odbija się na wysokich poziomach cen - sprecyzował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.