The Jerusalem PostPalestinian delegation seeks resolutions critical of Israel at UN General Assembly - reportPunchNJC suspends three judges, disciplines six others한겨레선수 뛴 거리·공격 방향이 중계 화면에…K리그1 ‘AR 데이터 그래픽’ 도입Inquirer EntertainmentStar Magic calls out bullying vs Cianne Dominguez, other ‘PBB’ housematesSouth China Morning PostPhilippines’ project budget allocations spur accusations of pork barrel politicsDeadlineDisney TV Reorg Chatter Heats Up As Next Wave Of Layoffs Draws Near – The DishZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDF中国新闻网天津市在大中小学铸牢中华民族共同体意识教学展示活动中喜获佳绩The Sydney Morning HeraldQantas to raise airfares, cut flights as fuel costs rise by $1 billionDaily MailBondi Beach massacre death toll rises to 16: Survivor dies from complications resulting from their injuries almost eleven months laterABC News (Australia)Breaking: Man charged with killing baby son in suburban PerthESPNFollow live: Parker Washington pads Jaguars' lead over Ravens with 50-yard TD
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, November 6, 2026

Spadek cen ropy po wyborach w USA. „To sugestia: kończmy tę wojnę”

Translate

Wygrana Partii Demokratycznej w wyborach połówkowych w USA pociągnęła za sobą spadek cen ropy naftowej. „Zapewne w kolejnych dniach będzie on miał swój dalszy ciąg” - zapowiadał na antenie Radia RMF24 Jakub Bogucki, analityk rynku paliw e-petrol.pl. Przekazał też dobrą wiadomość dla polskich kierowców.

Spadek cen ropy po wyborach w USA. „To sugestia: kończmy tę wojnę”

zdj. ilustracyjne /Shutterstock

Sensacyjna wygrana demokratów w wyborach połówkowych w USA odbiła się echem nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także na całym świecie. Inwestorom dała nadzieję na zmianę polityki USA względem Iranu. To z kolei przełożyło się na spadek cen ropy naftowej. Zapewne w kolejnych dniach będzie on miał swój dalszy ciąg - prognozował analityk rynku paliw, Jakub Bogucki.

Mimo że Partia Demokratyczna triumfowała, nie zmieniły się dwie rzeczy: Donald Trump nadal pozostaje prezydentem, a wojna w Iranie trwa. To trochę sprzedawanie nadziei, oczekiwań. Zmiana, która dokonała się w konsekwencji wyborów, jest niezdanym testem republikańskiej administracji - mówił Bogucki.

O jaki niezdany test chodzi? Mimo początkowych zapowiedzi, wojna w Iranie kompletnie nie chce się zakończyć i powoduje tę globalną drożyznę paliw. Ten sygnał został przez rynki odczytany jako zapowiedź zmiany - doprecyzował.

Koniec wojny w Iranie?

Czy wyniki wyborów w USA rzeczywiście mogą przynieść deeskalację sytuacji na Bliskim Wschodzie? Bogucki twierdzi, że jest nadzieja na zmianę. To taka sugestia, którą można czytać jako: „kończmy tę wojnę, ponieważ nic dobrego z niej nie wynika, jeśli chodzi o perspektywę zwykłego Amerykanina” - ciągnął.

Pojawia się jednak pytanie, co musiałoby się stać, żeby rzeczywista zmiana nadeszła? Ekspert powiedział jasno: musiałaby zapaść decyzja o odblokowaniu żeglugi w cieśninie Ormuz. Byłby to początek normalizacji. Oczywiście ta normalizacja będzie trwała wiele tygodni, jeśli nie miesięcy, ale już sam fakt, że eksport ropy z regionu Bliskiego Wschodu przepływałby bezproblemowo, to już bardzo dużo - mówił.

Możliwy spadek cen w Polsce

Ekspert podzielił się też dobrą wiadomością dla polskich kierowców. Jego zdaniem jest szansa na to, że spadną ceny paliw na stacjach benzynowych w Polsce. Nie oczekiwałbym, że to nastąpi z dnia na dzień, ale zapewne za kilka dni obniżka będzie odczuwalna. Jeżeli ten trend potrwa nieco dłużej, może to być nawet obniżka bardzo wyraźnie widoczna - zapowiadał.

Bogucki przypomniał, że obecne ceny paliw w Polsce wynikają z wprowadzenia programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Nie jest nim objęty jednak gaz LPG. Nie zmienia to faktu, że zdaniem eksperta niedługo także i za ten gaz zapłacimy mniej.

Ceny spadną, jeśli problem gazu płynnego, chociażby w rolnictwie, zostanie trochę unormowany. Myślę, że to kwestia tygodnia, może dwóch. Natomiast obawiam się, że przez ten czas ceny sięgające czterech złotych niestety z nami pozostaną - przyznał.

Ekspert wyjaśnił też, z czego wynikają obecne zwyżki cen LPG. Można powiedzieć, że to taki kryzys kukurydziany, ponieważ gazu płynnego używa się w dużych ilościach do suszenia kukurydzy. Trzeba pogodzić interesy kierowców i rolników. W tym momencie polegamy głównie na imporcie drogą morską i częściowo kolejową. Elastyczność nie jest duża i to odbija się na wysokich poziomach cen - sprecyzował.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.