וואלההרמטכ"ל זמיר ביקר פצועי צה"ל: "חובתנו היא לעמוד לצדכם"PunchIran, US trade blows as Hormuz impasse deepensDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: An ANC candidate list blunder could cost the party in the Eastern CapeInquirerOrange rainfall warning up in parts of Metro Manila, other provincesRTP DesportoCarlos Alcaraz falha meias-finais após derrota com Ben SheltonThe Jerusalem PostOfficials in Biden admin. 'unaware' of UAE's October 7 warning to Netanyahu, sources tell 'Post'ESPNTransfer rumors, news: Man United blow as Hall agrees new Newcastle dealBollywood HungamaHanuman Ansh team meets Uttar Pradesh Chief Minister Yogi Adityanath amid box office triumphInquirer Entertainment‘Bridgerton’ star Phoebe Dynevor, Cameron Fuller get married in France — reportSky TG24Thailandia, l'influencer Igho Ubiribo morto per falloplastica: aperta un'indagineUOLDefesa Civil alerta para chuva forte quarta (9) e quinta (10) em São PauloVanguard422 Nigerians processed on day 2 of UK passport exercise
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 9, 2026

Byliśmy w niemieckiej wsi, gdzie wygrała AfD. Mieszkańcy chwalą Rosję

Translate

AfD zwyciężyła w niedzielnych wyborach do parlamentu Saksonii-Anhalt, uzyskując 43,8 proc. głosów. To wynik bez precedensu w historii tego landu: pięć lat temu partia dostała tu ok. 20 proc. i przegrała z CDU, która rządziła Saksonią-Anhalt nieprzerwanie od zjednoczenia Niemiec. Teraz AfD poprawiła swój rezultat ponad dwukrotnie i po raz pierwszy zostawiła chadeków daleko w tyle. W wielu regionach landu poszło jej jeszcze lepiej.

Drugi najwyższy wynik - 62,8 proc. - partia zanotowała w Plötzkau w środkowej części Saksonii-Anhalt. Miejscowość leży niemal w połowie drogi między dwoma największymi miastami regionu, Magdeburgiem i Halle. Znana jest z renesansowego zamku, rezydencji księstwa Anhalt-Plötzkau.

Dziś zaglądają tu głównie fani renesansowych zamków - po to, żeby zrobić zdjęcie budowli, która przez sześć dni w tygodniu pozostaje zamknięta. Muzeum na zamku jest czynne kilka razy w miesiącu, nie dłużej niż trzy godziny. Główną atrakcją jest możliwość zorganizowania tu ślubu. Turystom nie ma się gdzie zatrzymać: u podnóża zamkowego wzgórza stoi dom seniora i prywatne domy.

Plötzkau leży w powiecie Salzlandkreis - nazwa pochodzi od soli, która przez stulecia dawała regionowi pracę i pieniądze. Wydobycie i przetwórstwo soli, a później przemysł potasowy i sodowy, budowały tu dobrobyt na skalę światową. Powiat leży też na skraju Magdeburger Börde, gdzie według badania Federalnego Instytutu Nauk o Ziemi i Surowców są najlepsze gleby rolne w Niemczech. A mimo to Salzlandkreis stracił od 1990 r. ok. 25 proc. mieszkańców - najwięcej w całej Saksonii-Anhalt.

  • Zamek w Plötzkau
  • Zamek w Plötzkau
  • Zamek w Plötzkau
  • Zamek w Plötzkau
[1/4] Zamek w Plötzkau Źródło zdjęć: © Materiały własne

"Bez komentarza". Plötzkau nabiera wody w usta

- Pan burmistrz nie chce udzielać komentarza - mówi nam przedstawicielka miejscowego urzędu. - Mamy dzisiaj zapytania z całych Niemiec, ale nie będziemy komentować - przekazuje Wirtualnej Polsce w imieniu Petera Rosenhagena, który rządzi nieprzerwanie od 2008 r. Polityk nie jest związany z żadną partią. Mimo to głosu nie zabiera.

Również mieszkańcy niechętnie wypowiadają się na temat wyborczego sukcesu AfD w swojej małej ojczyźnie. - Nie chcemy rozmawiać. Na pewno nie o polityce - mówi stojący przed swoim domem mężczyzna. - Możemy wskazać panu drogę na zamek, ale nic więcej - wtóruje mu drugi.

Potrzeby, aby wskazywać drogę do zamku, nie było. Znajdował on się przecznicę za domem, w którym mieszkali. Spotkaliśmy tam jednak bardziej otwartego mieszkańca Plötzkau. - Ludzie mają dość władzy. Są rozczarowani, stąd ten wynik - mówi Lars.

- Sam nie głosowałem na AfD. Obiecują, że coś zmienią, a tak naprawdę wszystkim chodzi tylko o władzę. A co oni tu mają zmienić? Nie głodujemy tutaj, mamy wszystko, czego potrzeba do życia - zaznacza.

Mężczyzna jest członkiem stowarzyszenia zajmującego się zamkiem. - W tym gmachu mamy swoją siedzibę. W tym jest sala muzealna. Można wejść też na wieżę. Stamtąd rozciąga się piękny widok na okolicę. Cały czas trwają drobne lub większe prace, żeby przywrócić świetność temu miejscu. W naszym stowarzyszeniu jest ok. 20-25 osób. Obiekt należy do landu, więc ciężko z pieniędzmi na duże prace - mówi.

- Teraz i tak jest już coś zrobione. Wymieniono część dachów. Jeden gmach spłonął kilka lat temu. Szkoda, dopiero co w nim też zrobiono dach i poszedł z dymem. To był cios - zaznacza.

  • Plötzkau
  • Plötzkau
  • Plötzkau
  • Plötzkau
[1/4] Plötzkau Źródło zdjęć: © Materiały własne | Tomasz Walenski

- Po wojnie na zamku mieszkali uchodźcy z Prus Wschodnich. Nie mieli wtedy podłączenia do wody, prądu ani toalety. Wynieśli się po kilku latach - dodaje i podkreśla, że od tamtego czasu na zamku niewiele się działo.

Wracając do głównej ulicy miejscowości, zauważam, że na słupach wiszą materiały wyborcze tylko jednej opcji. Rozglądam się i robię kilka zdjęć. Gdy wsiadam do samochodu, podchodzi do mnie mężczyzna, który wyszedł z własnego domu, żeby zobaczyć, kim jestem.

"Nie jesteśmy nazistami"

- Co Pan tu robi? Co to za robienie zdjęć? - mówi w pierwszej chwili. Przedstawiam się i tłumaczę, co przywiodło mnie do Plötzkau. - Nie jesteśmy żadnymi nazistami - odpowiada i domaga się usunięcia zdjęć.

Po chwili rozmowy zmienia jednak ton. - Wynik AfD to przede wszystkim konsekwencja naszej frustracji. To był wybór frustracji - podsumowuje.

  • Plötzkau
  • Plötzkau
  • Plötzkau
  • Plötzkau
  • Plötzkau
  • Plötzkau
[1/6] Plötzkau Źródło zdjęć: © Materiały własne

- Nie jesteśmy nazistami. Od nazizmu uwolnili nas Sowieci - zaznacza. - Dlatego dużo bardziej czujemy się związani z Rosją. To oni nam pomogli. Nie to, co Amerykanie. Oni sterują teraz rządem w Berlinie. To jest ten cały kapitalizm. Oni mówią, tamci robią - wskazuje.

- Są jeszcze gorsi od Rosji - dodaje. - Nasze władze grają, jak im Trump zagra - kontynuuje.

"Zakłady pracy masowo zwalniają ludzi"

Rozmówca WP nie jest w tym odosobniony. Według badania Infratest dimap dla ARD ćwierć mieszkańców wschodnich landów czuje się kulturowo bliżej Rosji niż Stanów Zjednoczonych - na zachodzie Niemiec 7 proc. Jedna trzecia uważa, że niemieckie media piszą o Rosji zbyt negatywnie (na zachodzie 23 proc.). W badaniu ARD-DeutschlandTrend 47 proc. mieszkańców wschodu uznało wsparcie wojskowe dla Ukrainy za zbyt daleko idące, wobec 33 proc. na zachodzie; przy pomocy finansowej było to 52 proc. wobec 38 proc.

Do tego dochodzi poczucie krzywdy z lat 90. W sondażu Infratest dimap 43 proc. mieszkańców Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Saksonii-Anhalt, Saksonii i Turyngii zgodziło się ze stwierdzeniem: "czuję się obywatelem drugiej kategorii". 62 proc. uważa, że wschód i zachód wciąż się nie zrosły. Sceptycyzm wobec przyjmowania uchodźców jest tu - jak wynika z badań Fundacji Bertelsmanna - wyraźnie silniejszy niż w zachodnich landach.

- Jeszcze raz podkreślę. Ludzie są rozczarowani tą władzą. Sytuacja u nas jest fatalna. Zakłady pracy masowo zwalniają ludzi. Nigdy tak źle nie było. Amerykanie je wykupują albo już to zrobili i też zwalniają. Ceny są koszmarnie wysokie. Dlatego te wybory to był po prostu wybór z frustracji - tłumaczy.

- Rozejrzyj się pan, widzi pan jakieś inne plakaty wyborcze niż kogoś z AfD? Wzdłuż całej ulicy tylko Moldenhauer (dr Jan Moldenhauer to kandydat AfD w okręgu Bernburg, poseł do landtagu od 2021 r., w niedzielę wygrał tu mandat bezpośredni z wynikiem ponad 55 proc. - red.). Był tu nawet! Siedziałem w domu, a tu nagle pukanie do drzwi, patrzę, a to on. Nie chciałem z nim rozmawiać, więc powiedziałem mu, że mnie to nie interesuje, ale był tu. Oni są bliżej ludzi. Z CDU nikogo tu nie było - zresztą to nie dziwne, Plötzkau to w końcu dziura pośrodku niczego - wtrąca.

- Ale tak, AfD prowadziło kampanię od drzwi do drzwi. Teraz jeszcze tak jest, zobaczymy, jak zdobędą władzę. Za pięć lat powiemy "sprawdzam" przy urnach - dodaje.

Wyjeżdżając z Plötzkau, zauważamy wreszcie plakaty konkurencji. W "centrum" miejscowości - przy stawie i przystanku autobusowym - wisi zerwany baner premiera landu Svena Schulzego z CDU. "Spójność - najlepszy wybór dla Saksonii-Anhalt" -czytamy. Obok plakat Stefana Rulanda, chadeka, który od 2021 r. reprezentował okręg Bernburg w landtagu. W niedzielę stracił mandat na rzecz Moldenhauera.

Obok hasła wyborczego "silny głos dla naszej ojczyzny" i uśmiechniętego kandydata ktoś dopisał wiadomość: "Śmiejcie się. Wiadomość jednak zostaje".

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.