Andrzej Byrt: zachowania Donalda Trumpa, naszego sojusznika, są trudne do zaakceptowania
Andrzej Byrt: zachowania Donalda Trumpa, naszego sojusznika, są trudne do zaakceptowania
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL
Ostatnia decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o zniesieniu części sankcji na Rosję spotkała się z krytyką i w USA, i w Europie, i w Ukrainie. Amerykański prezydent powiedział też, że Rosja jest "w porządku" wobec Ukrainy i że Rosjanie "niewiele tam robią".
W "Kropce nad i" TVN24 gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, oraz dr Andrzej Byrt, dyplomata, były wiceszef MSZ, dyskutowali o tych ostatnich posunięciach amerykańskiej administracji.
Generał Pacek podkreślał, że przywódca Rosji w Ukrainie "zabija kobiety, zabija dzieci i robi to z premedytacją". Jego zdaniem prezydent USA Donald Trump, a także jego wysłannicy - Jared Kushner i Steve Witkoff - wiedzą o tym.
- To jest gra ogromnie nierówna. Jestem smutny bardzo, że ten chaos, który, niestety, dzieje się także przy udziale Stanów Zjednoczonych, tak bardzo niszczy jedno z państw europejskich - powiedział wojskowy.
Byrt: Kushner i Witkoff mają drugi cel
Donald Trump zawarł ostatnio porozumienie z Rosją w sprawie eksportu diesla. Andrzej Byrt ocenił, że to nie była jego "pierwsza wolta".
- Jego zachowania, czyli prezydenta Stanów Zjednoczonych, naszego sojusznika, są właściwie trudne do zaakceptowania - wskazał.
Według Byrta kluczowe dla Trumpa przed wyborami połówkowymi do Kongresu USA 3 listopada jest "wykazanie się sukcesem" w wojnie z Iranem. - Dlatego Ukraina zeszła, przynajmniej w tym momencie, z jego głównego pola obserwacji i cenę za to płacą Ukraińcy - mówił.
Zdaniem dyplomaty specjalni wysłannicy Trumpa - Jared Kushner i Steve Witkoff - mają jeszcze inny cel, poza próbą zakończenia konfliktu. - Drugi cel jest bardzo prosty: żeby prezydent Trump z tej batalii wyszedł zamożniejszy, niż był w momencie, kiedy zostawał po raz drugi prezydentem - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.