Kancelaria Nawrockiego zawiadamia prokuraturę. Padły trzy nazwiska
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w niedzielnej rozmowie z Radiem Wnet wprost stwierdził, że podczas wydarzeń w TK w nocy z piątku na sobotę doszło do naruszenia nietykalności cielesnej głowy państwa. Jego zdaniem kierująca Trybunałem Anna Korwin-Piotrowska oraz sędziowie wybrani przez obecny Sejm – Maciej Berek i Krystian Markiewicz – nie mieli prawa dotykać prezydenta. Zapowiedział, że kancelaria "podejmie działania związane ze złożeniem zawiadomień do prokuratury" przeciwko nim.
– Sędziami TK nie są pani Anna Korwin-Piotrowska czy chociażby pan Krystian Markiewicz, którzy zastawiali drzwi wejściowe do Trybunału Konstytucyjnego panu prezydentowi i naruszyli nietykalność cielesną głowy państwa – zaznaczył Leśkiewicz.
Rzecznik prezydenta: Będą zawiadomienia do prokuratury
Leśkiewicz bronił też samego faktu pojawienia się prezydenta w siedzibie TK. Przekonywał, że Nawrocki działał jako obywatel korzystający z przysługujących mu praw, a jego celem było sprawdzenie faktycznej sytuacji w Trybunale.
– To jest urząd publiczny, który jest po to powołany, żeby obywatele mogli tam załatwiać swoje sprawy, a pan prezydent tam wszedł po to, by się zorientować, jak wygląda faktyczna sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym – argumentował rzecznik.
W niedzielnej rozmowie z Radiem Wnet Leśkiewicz nawiązał do komentarza Korwin-Piotrowskiej, odrzucając tę wersję wydarzeń.
– W ten sposób pani Korwin-Piotrowska próbuje zbudować sobie linię obrony. To jest naturalne, bo bez wątpienia poniesie za to zachowanie odpowiedzialność karną, podobnie jak pan Berek czy pan Markiewicz – przekonuje rzecznik prezydenta.
Leśkiewicz ocenił również, że nagrania z nocy z piątku na sobotę, które pojawiły się w mediach społecznościowych, są "dramatyczne" i stanowią – jego słowami – "gotowy akt oskarżenia" pod adresem premiera Donalda Tuska oraz trojga wymienionych osób.
Kryzys w TK i reakcje polityków
Do kryzysu w Trybunale doszło po ogłoszeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie pracami Trybunału przejęła wybrana przez Sejm sędzia Korwin-Piotrowska.
Po opuszczeniu TK w sobotę nad ranem prezydent zwołał pilne konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. W sobotę Nawrocki odbył serię rozmów z liderami ugrupowań zasiadających w parlamencie. Wieczorem głos zabrał premier Donald Tusk, który wygłosił orędzie do narodu. Szef rządu wykluczył w nim możliwość jakiegokolwiek kompromisu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, a wcześniej oświadczył, że "przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.