Poseł KO Wojciech Król usłyszał zarzuty
Śledztwo Prokuratury Europejskiej dotyczące podejrzeń o oszustwa i korupcję przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Według śledczych Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Poseł wielokrotnie publicznie temu zaprzeczył. — Czuję się niewinny — podkreślił, kiedy w piątek rano do biura Prokuratury Europejskiej wprowadzili go funkcjonariusze CBA.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Postawiono zarzuty o charakterze korupcyjnym. W tej chwili zapoznajemy się z aktami w zakresie, w którym zostaną nam udostępnione. Trudno mi powiedzieć, czy w związku z tym, co przeczytamy w aktach, mój mandant będzie chciał jeszcze złożyć jakieś dodatkowe wyjaśnienia — powiedziała mec. Smołka, która wyszła do dziennikarzy podczas przerwy w czynnościach.
Czytaj nas częściej w Google
Doprecyzowała, że Prokuratura Europejska przedstawiła Królowi w sumie cztery zarzuty. Dwa w piątek, a dwa poprzednio, kiedy Sejm uchylił jego immunitet. Zaznaczyła, że jej zdaniem te zarzuty nie mają nic wspólnego ze sprawą oszustw i korupcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej.
Wojciech Król zatrzymany w Warszawie. Wśród korzyści, które miał przyjąć, był m.in. wyjazd do Tajlandii
Sejm w czwartek uchylił immunitet oraz wyraził zgodę na zatrzymanie i aresztowanie Króla. Następnie poseł został zatrzymany w Warszawie i przewieziony do Katowic.
Prokuratura Europejska dwukrotnie wnioskowała o uchylenie immunitetu oraz o zgodę na zatrzymanie i aresztowanie Króla. Za pierwszym razem — w lipcu — Sejm zgodził się jedynie na uchylenie immunitetu.
Delegowana do Prokuratury Europejskiej prok. Agnieszka Marcińczyk wskazała w środę podczas posiedzenia sejmowej komisji regulaminowej, że drugi wniosek nie stanowi uzupełnienia pierwszego, a dotyczy "innych czynów zabronionych oraz innych przesłanek uzasadniających potrzebę zatrzymania oraz zastosowania tymczasowego aresztowania" Króla, które zostały zgromadzone już po złożeniu pierwszego wniosku.
— W toku postępowania — wraz z pozyskiwaniem nowych dowodów — ujawniono, że z dużym prawdopodobieństwem pan poseł Wojciech Król mógł dopuścić się popełnienia przestępstw korupcyjnych — powiedziała prok. Marcińczyk. Zaznaczyła, że za jego zatrzymaniem i aresztowaniem przemawiają obawa matactwa i zagrożenie wymierzeniem mu surowej kary.
Według śledczych wśród korzyści majątkowych, które miał przyjąć Król, były m.in. wyjazd do Tajlandii oraz udostępnienie samochodu na wyjazdy zagraniczne. Poseł odparł podczas posiedzenia komisji, że w Tajlandii nigdy nie był, a samochód pożyczył "od swojego przyjaciela" na wyjazd, w którym uczestniczyło kilka osób.
— Art. 230 Kodeksu karnego mówi o pośrednictwie w zamian za konkretną korzyść. Pani prokurator stosuje daleko idące hipotezy, że gdybym coś zrobił, znając daną osobę, gdybym mu pomógł, a gdyby on z tego skorzystał, to w przyszłości mógłby na tym zarobić. Na tym nie polega formułowanie zarzutu z tego artykułu, który mówi bardzo konkretnie, że podjęcie się pośrednictwa musi być w zamian za coś. To oczywiście może być obietnica, ale musi być konkretna — powiedział Król dziennikarzom w środę.
Wojciech Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. We wrześniu klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej zawiesił go w prawach członka klubu, a tym samym Król przestał być jego wiceprzewodniczącym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.