Świątek ósma na liście magazynu Forbes. Ile zarobiła w ostatnim roku?

20,5 mln dolarów - tyle w rok zainkasowała Iga Świątek, która została sklasyfikowana przez magazyn „Forbes” na 8. miejscu wśród najlepiej zarabiających tenisistów świata. Polka poza kortem zarobiła 15 mln dolarów. Na czele zestawienia jest Włoch Jannik Sinner.
kobieta grająca w tenisa podczas meczu /East News
Sukcesy sportowe i finansowe
Świątek w tym miesiącu triumfowała w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Toronto, zdobywając swoje 12. trofeum tej rangi. Do rekordu legendarnej Sereny Williams brakuje jej już tylko jednego zwycięstwa.
Polka może się również pochwalić imponującym bilansem 26-5 w finałach turniejów WTA, co daje jej najwyższy procent wygranych spośród zawodniczek z co najmniej 20 finałami od 1990 roku.
Sponsorzy i biznesowe zaplecze
Iga Świątek jest jedyną tenisistką – bez względu na płeć – która od początku 2020 roku dotarła do trzeciej rundy każdego turnieju wielkoszlemowego.
Raszynianka poza kortem zarobiła 15 mln dolarów – podkreśla Forbes, wskazując na rosnące znaczenie kontraktów sponsorskich w dochodach czołowych sportowców.
Kto zarabia najwięcej?
Na szczycie zestawienia znalazł się Włoch Jannik Sinner z dochodami w wysokości 58 milionów dolarów, z czego aż 35 milionów pochodziło z działalności poza kortem.
Drugie miejsce zajął Hiszpan Carlos Alcaraz – 53,7 mln dolarów, a podium zamyka Serena Williams z kwotą 40,1 mln dolarów.
Warto dodać, że 44-letnia Amerykanka zarobiła na korcie zaledwie 100 tysięcy dolarów, a jej majątek szacowany jest na 400 milionów dolarów.
Luka płacowa w tenisie wciąż istnieje
Mimo że cztery turnieje Wielkiego Szlema oferują takie same nagrody dla kobiet i mężczyzn, na mniejszych imprezach wciąż utrzymuje się luka płacowa.
Te wyniki nie oznaczają, że tenisiści i tenisistki są w podobnej sytuacji finansowej – zauważają redaktorzy „Forbesa”.
W ciągu ostatniego roku dziesięciu najlepiej zarabiających tenisistów zgarnęło łącznie około 333 milionów dolarów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.