Droga przez Puszczę Białowieską przebudowana. "Można to było zrobić lepiej"
Tomasz Onikijuk: ta droga wymagała remontu, ale... (18.05.2026)
Źródło wideo: tvn24.pl
Źródło zdj. gł.: tvn24.pl
- Na pewno można to było zrobić lepiej. Żałuję, że wcześniej nie zwróciłem uwagi na tę inwestycję, a stało się to dopiero gdy rozpoczęły się już prace i widać było skalę tego co się stało. Jakoś wokół planowania tej budowy było cicho, a trasa przebiega po obszarze cennym przyrodniczo - mówi Tomasz Onikijuk, mieszkający w jednej z miejscowości na terenie Puszczy Białowieskiej, obrońca przyrody nazywający siebie "Dziadem Borowym".
Chodzi o przebudowę drogi wojewódzkiej nr 687 Zwodzieckie – Narewka, której siedmiokilometrowy fragment (ze Zwodzieckich do Skupowa) przebiega przez obrzeża Puszczy Białowieskiej. Czyli obiektu wpisanego na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO oraz obszaru chronionego w ramach Natury 2000.
Trasa przebiega przez obszar cenny przyrodniczo
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
Adam Wajrak: i co z tego, że UNESCO?
"I co z tego, że UNESCO? I co z tego, że Natura 2000? Nikt się, widać, nie przejmuje" – stwierdził.
"Dziad Borowy": bardzo duża ingerencja w obszar chroniony
Natomiast wspomniany "Dziad Borowy" pokazywał nam na miejscu, jak głębokie rowy wykopano.
- Te, które istniały przy starej drodze były bardzo płytkie, a te nowe mają metr głębokości. Mają osuszać drogę, ale równocześnie bardzo mocno osuszą przyległy las. To bardzo duża ingerencja w obszar chroniony - mówił.
Na inwestycję czekali okoliczni mieszkańcy
Oburzał się też, że po wymianie asfaltu droga została poszerzona, co powoduje większe niebezpieczeństwo dla przebiegających tędy dzikich zwierząt. Stwierdził też, że niepotrzebnie przy trasie budowana jest ścieżka rowerowa, bo - jak podkreślał - przyjemniej jeździ się leśnymi ścieżkami niż wzdłuż drogi wojewódzkiej. Żałował też drzew, które wycięto w ramach inwestycji.
Okoliczni mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy patrzyli na sprawę inaczej. Mówili, że na inwestycję czekali od wielu lat, bo droga była w bardzo złym stanie technicznym, a komfort jazdy po asfaltowej ścieżce rowerowej będzie nieporównywalny do tego jaki jest podczas wyprawy leśnymi trybami.
RDOŚ wydał odstępstwa, prace zakończono w terminie
Źródło zdjęcia: tvn24.pl
RDOŚ wstrzymało prace. Ze względu na rewiry ptaków
Mieszkańcy oburzali się też gdy w czerwcu drogowcy wtrzymali pracę po protestach ekologów. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot (która zajmowała się sprawą już od listopada 2024 roku) stwierdziła, że w sąsiedztwie terenu, na którym pracował ciężki sprzęt znajdują się rewiry ptaków. Co potwierdzili też przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Środowiska, którzy przyjechali na teren inwestycji i wstrzymali prace do czasu gdy inwestor przedłoży odpowiednią dokumentację i uzyska odstępstwo od zakazów dotyczących ptaków prace w obszarze Natura 2000.
- RDOŚ wydał nam odstępstwo i można było kontynuować prace. Zakończyły się one w terminie. Kierowcy korzystają z trasy od 31 sierpnia - mówi Krzysztof Barbachowski, dyrektor Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.
Cała trasa ma być gotowa w przyszłym roku
Zgodnie z harmonogramem wszystkie prace na 25-kilometrowej trasie (na odcinku ze Zwodzieckich do skrętu na Tarnopol oraz z Tarnopola do Siemianówki) mają zakończył się w maju przyszłego roku.
- Niemniej już w tym roku mają być oddane do użytku obwodnice Narewki i Lewkowa – zaznacza dyrektor.
Adam Bohdan, zastępca dyrektora białostockiego RDOŚ, komentuje że przykład tej inwestycji pokazuje z jak dużą ostrożnością należy podchodzić do inwestycji przebiegających przez tereny cenne przyrodniczo.
- Szczególnie, że chodzi o jedyny w Polsce przyrodniczy obiekt UNESCO. Po naszej interwencji droga została w jednym miejscu, od strony Narewki, zawężona – mówi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.