Brzoska uderza w Metę. "Wy już kompletnie odjechaliście?"
"Ok - to mówicie (ustami Jakub Turowski) towarzysze zarządzający Facebook Polska (Robert Bednarski, Tomasz Parfjanowicz, Ewa Tumanow), 'że w Meta dokładacie wszelkich starań by scam nie atakował Polaków, w tym dzieci'? To ja się pytam co to k... jest!?" - napisał prezes InPostu Rafał Brzoska.
Do wpisu przedsiębiorca załączył zrzuty ekranu przedstawiające reklamy pojawiające się na Facebooku. Widać na nich zdjęcia wytworzone przez sztuczną inteligencję, przedstawiające ocenzurowane nagie kobiety w sugestywnych pozach. Jako reklamodawca i płatnik widnieje napis "hhh".
"Porno dla nieletnich/appki do rozbierania dzieci, gdzie w polu 'reklamodawca' i 'płatnik' akceptujecie 'hhh'? Czy Wy tam już kompletnie odjechaliście?" - napisał Brzoska.
"Nasz scamwatch weryfikuje 30 tys. Waszych reklam dziennie!!! I nie ma dnia byśmy nie namierzyli z Sebastianem Kondrackim (jeden z twórców Bielik.AI - red.) kolejnego świństwa" - napisał.
"Może byście jednak śledztwo odpalili"
Brzoska zaapelował do resortów cyfryzacji, zdrowia i sprawiedliwości, a także do policji. "Może byście jednak śledztwo z urzędu odpalili? Na co czekacie?" - napisał.
Brzoska wezwał także do podpisywania petycji przeciwko scamowi prowadzonemu na portalach Mety.
Prezes InPostu od dłuższego już czasu wojuje z Meta w związku z oszukańczymi reklamami ukazującymi się na Facebooku oraz Instagramie. Brzoskę zwłaszcza zdenerwowały posty, w których pojawia się jego wizerunek.
W związku z tym prezes InPostu razem z Kondrackim uruchomili platformę ScamWatch, która wykorzystuje AI do weryfikacji fałszywych treści w mediach społecznościowych.
Ministerstwo chce kary dla Mety
Pod koniec sierpnia wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski złożył do Komisji Europejskiej wniosek, w którym domaga się kary dla Mety nie niższej niż 250 mln euro.
W piśmie minister cyfryzacji wskazuje m.in. na ogromną skalę zjawiska oszukańczych reklam, z których platformy czerpią zyski. "Meta deklaruje, że rozszerza system weryfikacji reklamodawców i zamierza do końca 2026 r. osiągnąć poziom, w którym zweryfikowani reklamodawcy będą odpowiadali za 90 proc. jej przychodów reklamowych. Jednocześnie Meta przyznaje, że obecnie poziom ten wynosi około 70 proc. Oznacza to, że według własnych danych Meta znaczna część jej działalności reklamowej pozostaje poza pełnym zakresem tego mechanizmu weryfikacyjnego" - argumentuje wicepremier.
W piśmie do ministerstwa Meta zapewniła, że "nie jest zainteresowana oszukańczą reklamą", bo takie treści szkodzą m.in. użytkownikom Facebooka i Instagrama. Firma podzieliła się też danymi, które - przynajmniej do czasu ujawnienia ich przez ministra — miały pozostać poufne. "Możemy również ujawnić, z zachowaniem ścisłej poufności, że w okresie od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunięto 380 000 pochodzących z Polski przykładów treści na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających nasze zasady Standardy społeczności dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk oraz Politykę niedopuszczalnych praktyk biznesowych" - podaje Meta.
Dalej precyzuje, że spośród nich ponad 93 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy. "W tym samym okresie usunęliśmy 137 000 pochodzących z Polski reklam z powodu naruszenia naszych zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Spośród nich ponad 88 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy" - podaje Meta.
Gigant zapewnia też, że nastąpi rozszerzenie weryfikacji reklamodawców, aby do końca 2026 r. 90 proc. przychodów Mety z reklam pochodziło od "zweryfikowanych reklamodawców na całym świecie".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.