Do końca stulecia na Ziemi będzie o 2,6 st. cieplej - ostrzega ONZ

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 21 października (10:58)
Światowa emisja gazów cieplarnianych nie spadła w 2025 roku i nadal utrzymuje się na rekordowym poziomie. Według najnowszego raportu ONZ, cytowanego przez agencję AFP, obecne działania państw mogą doprowadzić do wzrostu średniej temperatury na Ziemi o 2,6 stopnia Celsjusza do końca stulecia.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Emisje utrzymują się na rekordowym poziomie. Krajowe plany klimatyczne oraz obecne strategie działań są niebezpiecznie niewystarczające i wskazują na wzrost temperatury w przedziale od 2,6 do 2,8 stopnia – powiedział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.
Raport przedstawiono niespełna trzy tygodnie przed konferencją klimatyczną COP31 w Turcji.
Gorsze prognozy niż przed rokiem
Najnowsze szacunki są mniej optymistyczne niż te opublikowane rok wcześniej. Wówczas przewidywano, że temperatura wzrośnie o 2,3–2,5 stopnia Celsjusza.
AFP wskazała, że na zmianę prognoz wpłynęło m.in. wycofanie się Stanów Zjednoczonych – drugiego największego emitenta gazów cieplarnianych – z porozumienia paryskiego z 2015 roku. Znaczenie miały również korekty danych dotyczących historycznej skali emisji.
Wzrost emisji w USA, Chinach i Indonezji
Dane za 2025 rok pokazują, że emisje zwiększyły się w Stanach Zjednoczonych, Chinach oraz Indonezji. Spadły natomiast w Indiach, Rosji i Unii Europejskiej.
Autorzy raportu uznali, że możliwość ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia Celsjusza „przepadła”. Wskazali przy tym na „dziesięciolecia niewystarczających działań na rzecz klimatu”, zwłaszcza w najbogatszych państwach G20. Kraje tej grupy odpowiadają za około trzy czwarte światowych emisji.
Każdy ułamek stopnia ma znaczenie
Naukowcy ostrzegają, że każdy kolejny ułamek stopnia powyżej progu 1,5 stopnia zwiększa częstotliwość występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych oraz prawdopodobieństwo nieodwracalnych zmian na planecie – od obumierania raf koralowych po rozmarzanie wiecznej zmarzliny.
Raport uwzględnia również scenariusz, w którym ocieplenie osiąga maksymalnie 1,8 stopnia Celsjusza, a później spada poniżej poziomu 1,5 stopnia. Realizacja takiego wariantu wymagałaby jednak zdecydowanego ograniczenia emisji.
W porównaniu z poziomem z 2025 roku globalne emisje musiałyby zmniejszyć się o 18 proc. do końca obecnej dekady, o 45 proc. do 2035 roku i o 69 proc. do 2040 roku.
Nadszedł decydujący moment – chwila, w której ważą się losy wszystkiego. Dzieje się to teraz, nie później – zalarmowała Inger Andersen, dyrektor wykonawcza Programu Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska. Ostrzegła też, że „okno możliwości się zamyka”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.