Czarzasty komentuje śledztwo WP i TVN24. "Grali do jednej bramki"
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w mocnych słowach skomentował ustalenia dziennikarzy Wirtualnej Polski i Superwizjera TVN24 dotyczące tożsamości "Pana X". Polityk ocenił, że środowisko prawicy "pogubiło się w tych sprawach", a ujawnione kulisy współpracy wokół giełdy Zondacrypto podważają zaufanie Kancelarii Sejmu do Kancelarii Prezydenta.
Włodzimierz Czarzasty komentuje publikację WP i TVN24
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
Według ustaleń Sakiewicz w rozmowach z Przemysławem Kralem miał oferować pośrednictwo w uzyskaniu ułaskawienia u prezydenta Karola Nawrockiego w zamian za pokaźne wsparcie finansowe dla swojej stacji i powiązanych z nią przedsięwzięć.
"Grali do jednej bramki". Czarzasty uderza w otoczenie Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty na pytanie o ocenę tych doniesień odpowiedział jednoznacznie, że rolę Tomasza Sakiewicza w całej sprawie ocenia "negatywnie".
- W ogóle uważam, że środowisko ortodoksyjnej prawicy, do której zaliczam pana Mateckiego, pana Czarnka, pana Ziobrę, wiceprzewodniczącego PiS-u, pana prezydenta Nawrockiego, pogubiło się w tych sprawach. W sprawie Zondacrypto ewidentnie, tym bardziej, że z tego, co wiem, to w tej umowie również jest fragment dotyczący konstruowania programu informacyjnego przychylnego określonej formacji i określonym zjawiskom - stwierdził marszałek Sejmu.
Polityk dodał, że jego zdaniem sprawą niezwłocznie powinny zająć się organy ścigania. - Myślę, że tym się będzie zajmowała prokuratura i myślę, że telewizja pana X, mówię o Republice [...] będzie tak samo badana jak szef Kancelarii Prezydenta pan minister Bogucki. W sprawie Zondacrypto, wydaje się, że grali do jednej bramki - zasugerował Czarzasty.
Kryzys zaufania na szczytach władzy
Marszałek Sejmu zwrócił uwagę na wielowątkowy i niezwykle poważny charakter całej sprawy, łączący wątki kryminalne z decyzjami politycznymi najwyższej wagi.
- To jest sprawa od morderstwa i potencjalnie rozpuszczenia kogoś w wannie do trzech wet pana prezydenta. To jest wpływanie na projekt ustawy nie wiadomo za co i nie wiadomo dla kogo i kto to prosił. Wcześniej czy później poznamy te fakty - przekonywał lider Nowej Lewicy.
Zapewnił przy tym, że cała sytuacja ma już bezpośredni wpływ na relacje między kluczowymi instytucjami państwowymi w kraju. - To oczywiście powoduje mniejsze zaufanie Kancelarii Sejmu na przykład w stosunku do Kancelarii Prezydenta, bo tak naprawdę nie wiemy, z kim rozmawiamy - podsumował Włodzimierz Czarzasty.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.