"Tajny spisek" rosyjskiej Cerkwi? Zaginiona relikwia i podejrzenia na Kremlu
Rosyjska Cerkiew Prawosławna konsekwentnie wspiera agresję zbrojną na Ukrainę od jej wybuchu w lutym 2022 roku. Władimir Putin publicznie zwracał się do patriarchy Cyryla by błogosławił tę wojnę, a na front wysyłane są nawet szczątki prawosławnych świętych, ikony i krzyże, które mają podnosić morale żołnierzy.
Ostatni z takich przypadków, wysłanie na front kości księcia moskiewskiego Dymitra Dońskiego, zakończył się jednak kontrowersjami. We wrześniu relikwia została przywieziona na kluczowy dla Kremla odcinek walk w Donbasie, by pomóc - jak przekonywano -rosyjskiej armii w postępach. Ale nie pomogły, a co więcej w wyniku ukraińskich działań kontrofensywnych Rosjanie musieli musieli uciekać z pola walki. I, według rosyjskich kanałów na Telegramie, zgubili cenną relikwię.
Duchowni rosyjskiej cerkwi zaprzeczają, by tak się stało i mówią o "wymysłach", nikt relikwii nie widział jednak od tamtej pory. A sprawa ta doprowadziła już do napięć pomiędzy cerkwią i Kremlem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.