Polska uwolniła go za Andrzeja Poczobuta. Białorusin podejrzany o szpiegostwo zniknął
Do wymiany doszło pod koniec kwietnia br. Białoruś uwolniła wówczas dziennikarza i działacza polskiej mniejszości narodowej Andrzeja Poczobuta razem z czterema innymi osobami. W zamian to samo zrobiła Polska. Wśród osób uwolnionych przez nasz kraj był 33-letni obywatel Białorusi Władysław Nadejko, który w 2025 r. został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz zagranicznego wywiadu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nie stawił się w polskim sądzie. Białorusin podejrzany o szpiegostwo zniknął
Czytaj nas częściej w Google
W środę 16 września przed Sądem Rejonowym w Białymstoku miała się rozpocząć rozprawa Białorusina. Wcześniej Władysław Nadejko złożył już zeznania i wyraził zgodę na kontynuowanie postępowania sądowego podczas jego nieobecności. Ponadto podał adres e-mailowy, na który można mu wysyłać m.in. wezwanie na rozprawę. Polski sąd wysłał je jednak do ambasady Białorusi z prośbą o osobiste doręczenie oskarżonemu.
Działania oskarżonego były skierowane przede wszystkim przeciwko białoruskiej opozycji demokratycznej w Polsce
— mówi prokurator Leszek Bożek, cytowany przez białoruski tygodnik "Nasza Niwa".
Polski prokurator zapowiedział, że złoży wniosek o utajnienie zeznań oskarżonego, między innymi ze względu na obawy o bezpieczeństwo świadków, których dane gromadził Białorusin. Adwokat Władysława Nadejko poinformował, że swojego klienta po raz ostatni widział w kwietniu br., kiedy ten przebywał jeszcze w areszcie w Białymstoku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.