Ostre spięcie ustępującej minister z Romanem Giertychem. "Pani sama się zniszczyła"
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w czwartek poinformowała za pośrednictwem platformy X, że odchodzi z rządu. Ministra funduszy i polityki regionalnej przekazała wówczas, że partię Polska 2050, której była przewodniczącą, "pozostawia w rękach jej założyciela", czyli Szymona Hołowni.
W sobotę były marszałek Sejmu poinformował, że zarząd ugrupowania podjął decyzję o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz za "działanie na jej szkodę oraz wbrew uchwałom organów statutowych" ugrupowania.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Roman Giertych uderza w Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Szybko dostał odpowiedź
Następnego dnia po tym, jak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła, że odchodzi z rządu, jej podwładny wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko (również z partii Polska 2050) przekazał, że poprosił premiera Donalda Tuska o odwołanie go ze stanowiska. Nawiązując do tych wydarzeń, Roman Giertych zwrócił się do ustępującej minister z "uprzejmym pytaniem". "Czy wiceminister Szyszko poinformował panią, że rozmawiał w poniedziałek z Bielanem i Dworczykiem? I czy wierzy pani w ich obietnice?" — napisał na platformie X.
Na wpis Romana Giertycha szybko zareagowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zadała mu "nieuprzejme pytanie". "Proszę powiedzieć ludziom: co zrobił pan dobrego dla Polski i ludzi w ciągu tej kadencji? Jaki problem rozwiązał? Jaką ustawę ważną przeprowadził, od której ludziom żyje się lepiej?" — napisała ustępująca minister.
"Bo jak patrzę na pana smutną aktywność to posłańca ludzi nie widać w ogóle. Widać natomiast herszta szajki X-owych nienawistników niszczących innych ludzi. I czołowego naganiacza obozowej polaryzacji" — dodała na koniec.
Roman Giertych o Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz: sama się zniszczyła
Kilka godzin później Roman Giertych zareagował na komentarz Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Na wstępie swojego wpisu przyznał, że "ma wrażenie", iż ustępująca minister "sama się zniszczyła".
"Nieznośna impertynencja, komiczny wręcz narcyzm, przeświadczenie o własnej wyższości pozwalające atakować koleżanki i kolegów z rządu, w którym trzy lata pani zasiadała oraz skrajna nielojalność doprowadziła do tego wyrzucenia pani z własnej partii" — skomentował Roman Giertych.
"To nie ja głosowałem za tym, że z szefowej partii została pani jej wyrzutkiem. To pani najbliżsi współpracownicy zrobili. Proszę więc mieć pretensje o niszczenie do siebie i do nich, a skoro nie chce pani odpowiedzieć na pytanie, czy wiceminister Szyszko spiskował z Bielanem za pani wiedzą, to tym samym wiadomo, że tak było. Pani pucz się na szczęście nie udał" — dodał Roman Giertych, pisząc na koniec, że żegna Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz "bez żalu".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.