ESPN2027 recruiting class rankings: Duke enters top 45 in latest updateThe Jerusalem PostFlights must be open to all or to no one, Iranian adviser says following Iraqi airport suspensionDaily MaverickFreedom from the ANC could be our real emancipationPunchLady apologises for AI-generated Itel power tank explosion imageUN NewsThe Takeaway: UN General Assembly debate Day 3RTP DesportoGP de Portugal antecipado para outubro em 2027, Argentina regressa e Hungria saiInquirerMarcos signs BSKE postponement into lawBollywood HungamaA true MASTERSTROKE: Avengers Endgame: Encore has MORE surprises beyond the leaked scenes; Marvel saves its BIGGEST twist for theatres (SPOILERS ahead)SCMP ChinaXi Jinping marks second Mid-Autumn Festival in US during state visitRadio Times10 Questions with Amol Rajan and Hannah FryBillboardMusic Venue Trust Teams Up With Drowned In Sound to Launch Live Music TitleSouth China Morning PostItaly to ban burkas in schools, with 30% cap on pupils with poor Italian
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 25, 2026

Glapiński chce podwyżki. Tyle może zarabiać

Translate

Pieniądze lubią ciszę – tak brzmi jedno z ulubionych powiedzeń w świecie finansów. Sądząc po tym, jak zachowuje się prezes naszego banku centralnego, ciszę lubią zwłaszcza jego pieniądze. Bo rzecz o najnowszych zabiegach prezesa NBP Adama Glapińskiego o sporą podwyżkę jego pensji – mówi dziennikarz money.pl Grzegorz Osiecki.

Jak wygląda ustalanie pensji prezesa NBP od podstaw? Zgodnie z rozporządzeniem prezydenta, czołowe osoby w państwie zarabiają wielokrotność tzw. kwoty bazowej, która co roku ustalana jest w budżecie. W przyszłym roku to 1 993,32 zł.

Zgodnie z rozporządzeniem prezes zarabia tyle, co marszałkowie Sejmu i Senatu czy premier, czyli prawie 9-krotność kwoty bazowej w podstawie plus niepełne trzy kwoty bazowe dodatku funkcyjnego plus dodatek za wysługę lat. Brzmi skomplikowanie, ale wychodzi dwadzieścia parę tysięcy złotych brutto.

Tyle zarabiają marszałkowie i premier, ale tam, gdzie oni kończą, tam finanse prezesa dopiero się zaczynają. Bo do każdej pensji wynikającej z rozporządzenia, prezesowi automatycznie przysługuje premia, która jest większa od pensji, bo to 130 proc. pensji. Dlatego w tym roku jego łączne wynagrodzenie miesięczne to prawie 59 tys. zł.

Ale to jeszcze nie koniec, bo oprócz miesięcznych automatycznych premii, prezesowi przysługują kwartalne nagrody, które wynoszą od 3 miesięcznych wynagrodzeń w I kwartale do 4,5 za czwarty kwartał. W efekcie suma rośnie do oszałamiających dla przeciętnego Polaka rozmiarów. W zeszłym roku roczne zarobki prezesa Glapińskiego wyniosły 1 mln 591 tys., a w tym będzie to 1 mln 640 tys.

Jak widać, gros pensji prezesa to premie i nagrody. I teraz najciekawsze: o tym, ile ostatecznie dostanie, faktycznie decyduje on sam, bo reguły ustalania płac zatwierdza zarząd, w którym prezes ma większość. I właśnie próbuje sobie tę pensję podnieść.

Adam Glapiński zaproponował, żeby comiesięczna premia wynosiła nie 130 proc. pensji, a 150 proc. W skali miesięcznego wynagrodzenia oznacza to, że wzrośnie ono o prawie 9 proc., co daje ponad 5 tys. zł więcej.

Ale to pierwszy krok, bo podwyżka miałaby wejść w życie już od października, więc ostatni kwartał będzie dla prezesa podwyżkowy, a z kolei od początku roku w górę idą pensje dla całej budżetówki. Ta podwyższa także obejmie prezesa – zsumowana podwyżka jego pensji w przyszłym roku to 12 proc. – podkreśla Grzegorz Osiecki.

Przy okazji Adam Glapiński proponuje podwyżki dla pierwszego zastępcy prezesa – funkcji, na której jest teraz wakat – oraz wiceprezesa, gdzie kadencja Adama Lipińskiego kończy się w listopadzie, a to oznacza z automatu podwyżki dla członków RPP. Choć akurat one nie będą tak duże, jak prezesa.

Ten ruch ze współpracownikami można zapewne czytać jako element rozgrywki o wybór członków zarządu NBP, bo w tej chwili trwa przeciąganie liny w trójkącie prezes Glapiński – prezydent Nawrocki – premier Tusk i na razie dogadany "deal" został zerwany przez premiera, ale jaki to "deal" i co może w jego kwestii nastąpić dalej - odsyłamy na strony wp.pl i money.pl, gdzie Grzegorz Osiecki opisywał tę sprawę z Tomaszem Żółciakiem.

Natomiast jeśli chodzi o sumy zarobków prezesa, to nie mamy dokładnej wiedzy, ale można oczekiwać, że cała operacja, która właśnie się dokonuje, sprawi, że pensja prezesa urośnie o około 200 tys. zł w skali roku - z ponad 1,6 mln do ponad 1,8 mln zł.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.