Zwrot ws. podłożenia bloków na torach. Służby ustaliły winnego


Służby ustaliły osobę odpowiedzialną za niebezpieczne zdarzenie na torach kolejowych w Jedlance, gdzie pociągi towarowe najechały na betonowe bloki. Okazało się, że za czyn odpowiada 12-latek, który przyznał się do winy. Sprawę rozpatrzy sąd rodzinny.

Z ostatniej chwiliInteriaINTERIA.PL
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek wieczorem w miejscowości Jedlanka na Lubelszczyźnie. Dwa składy poruszały się w przeciwnych kierunkach i niemal jednocześnie najechały na betonowe bloki.
Uszkodzone zostały przednie zgarniacze obu lokomotyw, jednak żaden ze składów nie wykoleił się, a maszyniści nie odnieśli obrażeń. Prokuratura wykluczyła, by zdarzenie miało charakter dywersji.
W czwartek doszło do przełomu. Służby wskazały podejrzanego, a ten przyznał się do winy. Chodzi o 12-latka z powiatu łukowskiego. Ten miał zepchnąć z nasypu na tory betonowe elementy dawnego peronu.
"Spadające z góry elementy upadły na tory. Dodatkowo 12-latek ułożył na torach kilka kamieni" - czytamy w policyjnym komunikacie.
Więcej informacji wkrótce.
"Polityczny WF": Tego Nawrocki nie przeskoczy. Kto wynegocjuje pobyt wojsk USA?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.