Dwie specjalizacje na czele list płac. Dlaczego zarabiają tak dużo?

Nawet 2,7 mln zł w rok. Kontraktów powyżej miliona jest więcej
Dlaczego radiolodzy i anestezjolodzy zarabiają miliony?
Wzrosła liczba świadczeń, ale nie specjalistów
Anestezjolog pilnie poszukiwany. "Historycznie wyższe stawki"
Danych ogólnokrajowych na razie brak
W szpitalu w Chojnicach w maju tego roku lekarz specjalista w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej zarobił 218 648,40 zł. To suma dwa razy wyższa niż w przypadku drugiego najlepiej wynagradzanego medyka w tym szpitalu - ortopedy i traumatologa narządu ruchu, który otrzymał miesięczne wynagrodzenie w wysokości 120 504,10 zł.
Na liście płac wysoko byli także anestezjolodzy. Specjalista w dziedzinie anestezjologii i okulistyki skasował za miesiąc 99 914,33 zł. Inny lekarz anestezjolog zarobił 75 240 zł.
Z oficjalnych informacji uzyskanych przez Polsat News i Interię w szpitalu wynika, że za rok 2025 sześciu ze wszystkich 170 zatrudnionych tam lekarzy zarobiło w sumie ponad milion złotych, wśród nich byli specjaliści: radiologii i diagnostyki obrazowej oraz anestezjologii i intensywnej terapii.
Nawet 2,7 mln zł w rok. Kontraktów powyżej miliona jest więcej
Także w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim w Zamościu rekordowe zarobki należą do lekarza radiologa. W rok (2025) zainkasował 2 741 513,36 zł - informowaliśmy w Interii.
Tu także widać płacową przepaść. Drugi najlepiej wynagradzany lekarz - specjalista w dziedzinie okulistyki - w 2025 roku zarobił 1 186 279,39 zł. Podium w zamojskim szpitalu zamykał lekarz anestezjolog z zarobkami na poziomie 1 113 163, 40 zł.
Również dane zebrane przez Sieć Obywatelską Watch Dog wskazują na wysokie zarobki wśród specjalistów w dziedzinie radiologii oraz anestezjologii (dane za rok 2025).
W szpitalu w Łosicach, jednym z trzech lekarzy, którzy zarobili ponad milion, był właśnie anestezjolog. W szpitalu w Lipnie raportowano o dwóch lekarzach milionerach. Na czele uplasował się specjalista radiolog z zarobkami na poziomie 1 149 680 zł.
W Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie wśród pięciu najlepiej opłacanych lekarzy (zarobki między 958 tys. a 816 tys. zł) trzej to anestezjolodzy, jeden to radiolog.
Zaglądamy też do Centralnego Rejestru Umów, czyli państwowej bazy działającej od lipca. Każdy może w nim sprawdzić, na co instytucje sektora finansów publicznych wydają pieniądze. Publikowane kontrakty dla lekarzy wspomnianych specjalizacji także opiewają na wysokie sumy.
Dlaczego radiolodzy i anestezjolodzy zarabiają miliony?
Z czego wynikają tak duże stawki? Dyrektorzy placówek tłumaczą je nie tylko dużą ilością pracy, ale i opłacalnymi procedurami.
"Szpital realizuje umowę zawartą z NFZ na świadczenia nielimitowane i limitowane. Świadczenia nielimitowane staramy się wykonywać na maksymalnym możliwym poziomie. W radiologii w ubiegłym roku nielimitowanym świadczeniem były ambulatoryjne tomografie komputerowe. Lekarz, który uzyskał najwyższy przychód wygenerował dla szpitala dochód w jednym miesiącu ponad 200 tys. zł, nie wliczając badań USG i badań szpitalnych" - tłumaczył w rozmowie z Chojnice24 dyrektor tamtejszego szpitala Maciej Polasik.
- W przypadku radiologów istotne znaczenie ma fakt, że często nie rozliczają się oni według stawki godzinowej, lecz za wykonaną usługę - mówi Interii rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pisula.
Medycy opisują badania rentgenowskie (RTG), rezonansu magnetycznego czy tomografii komputerowej.
- Część tej pracy radiolodzy mogą wykonywać zdalnie z domu. Lekarz, który sprawnie sporządza opisy, jest w stanie wykonać ich w ciągu godziny znacznie więcej niż przeciętnie, co pozwala mu osiągać wysokie zarobki - tłumaczy rzecznik NIL.
Ale radiologia to nie tylko opisy.
- Procedury z zakresu radiologii zabiegowej i interwencyjnej są bardzo dobrze wycenione. Są to zabiegi wysokospecjalistyczne, które wykonuje niewielka grupa ekspertów - słyszymy.
- Radiolodzy interwencyjni rozliczają się za konkretną procedurę według ustalonej kwoty, więc przy znacznej liczbie procedur ich dochody również są wysokie - tłumaczy Piotr Pisula.
Wzrosła liczba świadczeń, ale nie specjalistów
O sytuacji rozmawiamy też nieoficjalnie z dyrektorem dużego szpitala wojewódzkiego. Potwierdza, że także w jego szpitalu zarobki radiologów są "w górnych granicach".
- Rynek wywindował zarobki - mówi Interii, wskazując, że po pandemii znacząco wzrosła liczba świadczeń z zakresu radiologii.
Jego słowa potwierdzają dane NFZ. O ile w 2022 roku Fundusz sfinansował około 1,9 mln badań rezonansu magnetycznego, to w 2024 roku było ich 2,4 mln, a rok później 2,7 mln.
Tymczasem specjalistów nie przybyło. Według danych z czerwca 2026 r., które są w posiadaniu Naczelnej Rady Lekarskiej w Polsce, mamy 4 740 czynnych lekarzy radiologów.
W przypadku anestezjologów liczba ta wynosi 7 668 medyków.
Anestezjolog pilnie poszukiwany. "Historycznie wyższe stawki"
- Anestezjologia to specjalność niezbędna w każdym szpitalu. Bez anestezjologa placówka nie jest w stanie funkcjonować. Jednocześnie, zwłaszcza w szpitalach poza dużymi miastami, zespoły anestezjologiczne bywają nieliczne - mówi rzecznik NIL Piotr Pisula.
Zmusza to lekarzy do pracy w bardzo wysokim wymiarze godzin, sięgającym na przykład równowartości dwóch etatów, co przekłada się na wysokie wynagrodzenie sumaryczne - tłumaczy.
W dodatku o anestezjologów trudno na rynku, co potwierdza nasz drugi rozmówca.
- Jesteśmy dużym szpitalem wojewódzkim, a mamy minimalny skład, dlatego cały czas jesteśmy otwarci na nowych specjalistów w tej dziedzinie. Jeśli tylko ktoś będzie chciał do nas przyjść, zatrudnimy - mówi Interii dyrektor dużego podmiotu.
Wskazuje jednak na jeszcze jeden aspekt.
- Anestezjolodzy mają historycznie wyższe stawki - przyznaje. Nie tylko dlatego, że bez tych lekarzy placówki przestają działać.
- Szpitale są zazwyczaj jedynym miejscem pracy anestezjologów, którzy ze względu na charakter specjalizacji nie prowadzą prywatnych praktyk - słyszymy.
Danych ogólnokrajowych na razie brak
Przedstawione na początku przykłady to niewielki wycinek rzeczywistości. Jak wygląda całość?
- Nie gromadzimy takich danych, bo nie należy to do naszych zadań ustawowych - mówi Interii Piotr Pisula z Naczelnej Izby Lekarskiej.
Czy radiologia i anestezjologia to rzeczywiście jedne z najlepiej opłacanych specjalizacji w publicznych szpitalach w Polsce? Z pytaniem zwróciliśmy się do instytucji, która gromadzi dane na temat zarobków lekarzy - Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT).
Jak się okazuje, dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Agencja wskazuje, że dane pozostające w jej dyspozycji nie przedstawiają pełnego obrazu łącznych wynagrodzeń osób zatrudnionych w podmiotach leczniczych z uwagi na dotychczasowy brak możliwości identyfikacji tej samej osoby pracującej w więcej niż jednym podmiocie.
"Zatem formułowanie wniosków na tej podstawie byłoby obarczone ryzykiem błędnej interpretacji" - informuje Interię Karolina Gruszczyńska z AOTMiT.
Sytuacja wkrótce ma się zmienić. 5 sierpnia weszły w życie przepisy, które pozwalają państwu gromadzić szczegółowe dane o wynagrodzeniach osób wykonujących zawody medyczne. Robi to aktualnie AOTMiT, która w styczniu przyszłego roku ma przedstawić ministerstwu analizę zarobków w ochronie zdrowia.
Zamiast fragmentów, zobaczymy wreszcie pełny obraz. Okaże się, ilu w Polsce mamy lekarzy milionerów, a wśród nich specjalistów radiologii i anestezjologii.
Jolanta Kamińska-Samolej (kontakt do autorki: jolanta.kaminska@firma.interia.pl)
"Ważne, ważniejsze". Czarne chmury nad posłem Koalicji ObywatelskiejINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.