Ukraina uderzyła 15 km od Kremla. Zełenski zabrał głos. "Nasze ataki odniosły wyraźny skutek"
W nocy z soboty na niedzielę drony zaatakowały kluczową dla Moskwy rafinerię. Obiekt położony 15 km od Kremla w dzielnicy Kapotnia został zaatakowany kilka dni po tym, jak Donald Trump ogłosił rozejm energetyczny między Rosją i Ukrainą.
Co napisał Zełenski
"W regionie moskiewskim tej nocy nasze dalekosiężne ataki odniosły bardzo wyraźny skutek. Zniszczono jeden z kluczowych zakładów przemysłu naftowego Rosji oraz obiekt logistyczny agresora. To miliardy dolarów, które zasilają machinę wojenną. W akcji uczestniczyły w szczególności: FP-1, RZ-100, MICH-2000, Palianycia, Vendetta, Luty, Bars, Flamingo, Siczeń, Pelican" — napisał Zełenski w serwisie X.
W operacji wzięły udział: Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), Siły Systemów Bezzałogowych (SBS), Siły Operacji Specjalnych, Główny Wywiad Wojskowy (HUR) oraz Służba Wywiadu Zagranicznego.
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy również przekazał, że ukraińskie jednostki zaatakowały rafinerię Gazpromnieft-Moskiewska Rafineria Naftowa w Moskwie. Według sztabu na terenie obiektu odnotowano rozległy pożar. Uszkodzone zostały instalacje: destylacji atmosferyczno-próżniowej AVT-6, kompleksowego przerobu ropy naftowej oraz izomeryzacji.
Czytaj nas częściej w Google
Jaki zakład zaatakowali Ukraińcy
Moskiewska Rafineria Naftowa jest jednym z największych zakładów rafineryjnych w Rosji. Zdolność przerobowa zakładu wynosi około 12 mln ton ropy naftowej rocznie. Zakład przetwarza ropę naftową oraz produkuje benzyny samochodowe, olej napędowy i paliwo lotnicze, mazut oraz inne produkty naftowe.
Zobacz również:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.