Falklandy znów na celowniku Argentyny. Brytyjski minister: Nasze zobowiązanie jest niezachwiane

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 4 września (11:48)
Nowa odsłona sporu o Falklandy. Prezydent Argentyny Javier Milei zapowiedział ofensywę dyplomatyczną i gospodarczą w walce o Malwiny, jak w Argentynie określa się Falklandy. „Na świecie wieją wiatry zmian, które sprzyjają naszym roszczeniom” – powiedział w orędziu Milei. Londyn odpowiada stanowczo: Falklandy są brytyjskie.
Zdjęcie ilustracyjne. /Shutterstock
Falklandy, przez Argentyńczyków nazywane Malwinami, znów znalazły się w centrum międzynarodowej uwagi. Prezydent Argentyny Javier Milei w nocnym orędziu ogłosił, że „wiatry zmian” na świecie sprzyjają przejęciu wysp przez Buenos Aires. Według niego wyspy powinny należeć do Argentyny zarówno z powodów prawnych, jak i historycznych.
Milei zapowiedział nałożenie sankcji na zagraniczne firmy prowadzące wydobycie ropy w rejonie archipelagu.
Argentyński przywódca zadeklarował wykorzystanie „wszystkich środków państwa – dyplomatycznych, gospodarczych, sądowych i prawnych” wobec podmiotów, które według władz w Buenos Aires naruszają suwerenność Argentyny nad wyspami.
Brytyjska odpowiedź: To wola mieszkańców
Na słowa Mileia błyskawicznie zareagował brytyjski minister obrony Wes Streeting. „Falklandy są brytyjskie, ponieważ ich mieszkańcy chcą być Brytyjczykami. Nasze zobowiązanie wobec Falklandów jest absolutne i niezachwiane” – napisał w mediach społecznościowych.
Streeting zasugerował, że nocne oświadczenie Mileia to element polityki wewnętrznej Argentyny, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich.
Głos niepewności
Dodatkowego smaczku sprawie dodał prezydent USA Donald Trump, który w wywiadzie dla GB News zasugerował, że Stany Zjednoczone mogłyby nie wesprzeć Wielkiej Brytanii w razie eskalacji konfliktu.
Trump przypomniał, że Londyn nie udzielił wsparcia USA podczas konfliktu z Iranem.
Historia konfliktu i głos mieszkańców
Przypomnijmy – w 1982 roku Argentyna zajęła Falklandy, co doprowadziło do 74-dniowej wojny z Wielką Brytanią, zakończonej zwycięstwem Brytyjczyków.
W 2013 roku odbyło się referendum, w którym 99,8 proc. mieszkańców wysp opowiedziało się za pozostaniem brytyjskim terytorium zamorskim. Argentyna kwestionuje jednak te wyniki, twierdząc, że populacja wysp to potomkowie przesiedleńców z XIX wieku.
Temat Falklandów pojawił się nawet na zakończonym mundialu. Argentyńscy piłkarze po meczu z Anglią świętowali, trzymając transparent z napisem „Las Malvinas son Argentinas”, co oznacza „Falklandy są argentyńskie”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.