ESPN DeportesLecciones que dejó la primera Fecha FIFA de Rafa Márquez con MéxicoESPNJaguars to play 26 of next 30 regular-season games away from JacksonvilleRTP DesportoMessi: "Foi um enorme orgulho defender esta camisola nos últimos 20 anos"Bollywood HungamaKareena Kapoor Khan joins hands with Google Android for a global collaborationThe Jerusalem PostTrump’s communist scare tactics ignore his affinity for dictators - opinionDeadline‘Dick Clark’s New Year’s Rockin’ Eve with Ryan Seacrest 2027′ To Simulcast On ABC & Disney+BBC عربي7 أكتوبر 2023: إسرائيل تحيي الذكرى الثالثة لهجمات حماسعالم التقنيةOpenAI تنشر مئات الحلول لمسائل رياضية كبرى باستخدام نموذج ذكاء اصطناعي غير معلنCBS NewsWhy you just got a $90 Social Security check — and who missed outBBC SportEckert free to stay as Southampton boss as Spygate ban suspendedColliderMarvel Officially Brings Back ‘Avengers: Infinity War’ for New ReleaseFotogramasLa película sobre uno de los juicios más surrealistas de la historia de España: "Los americanos flipaban con que lo estuviera petando un señor de 64 años, calvo y bajito"
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 7, 2026

Wojskowy samolot z Algierii przeleciał nad Polską do Moskwy. Co wiózł? Wojsko zna tylko deklarację

Translate
  • Przez polską przestrzeń powietrzną przeleciał algierski samolot wojskowy lecący do Moskwy. Maszyna wystartowała z bazy Boufarik w północnej Algierii i wylądowała na lotnisku Wnukowo.
  • Polska zgodziła się na przelot wyłącznie na podstawie deklaracji Algierii. Rzecznik DO RSZ ppłk Jacek Goryszewski mówi Wirtualnej Polsce, że strona algierska nie zgłosiła przewozu materiałów niebezpiecznych.
  • Co było na pokładzie, oficjalnie nie wiadomo. Eksperci w rozmowie z WP tłumaczą, że Algieria to dla Rosji wypłacalny klient zbrojeniówki, ale interesy obu państw coraz częściej się rozjeżdżają.

Jako pierwszy o przelocie poinformował portal Defence24. Samolot wystartował z wojskowej bazy lotniczej Boufarik w północnej Algierii, a jego celem było moskiewskie lotnisko Wnukowo. Po drodze maszyna przeleciała nad kilkoma krajami, w tym nad Polską.

Wojskowy samolot z państwa spoza Unii Europejskiej i NATO potrzebuje zgody na przelot nad Polską. O locie musiały wiedzieć siły powietrzne, a dokładnie Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego. Algierska maszyna miała wszystkie wymagane zgody.

Jak tłumaczy Wirtualnej Polsce ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik DO RSZ, wnioski o przelot wojskowych statków powietrznych co do zasady składają przedstawicielstwa dyplomatyczne poszczególnych państw. Robią to na ujednoliconym formularzu stosowanym w krajach Unii Europejskiej. Formularz zawiera m.in. informacje o charakterze lotu i przewożonym ładunku.

Jeżeli wniosek spełnia wymagania formalne, a zadeklarowany charakter lotu i ładunku nie daje podstaw do odmowy, zgoda jest wydawana. Decyzja zapada więc na podstawie informacji oficjalnie przekazanych przez państwo, które o nią występuje. W tym przypadku strona algierska nie zadeklarowała przewozu materiałów niebezpiecznych.

O lot zapytaliśmy też Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. Jak mówi Wirtualnej Polsce rzecznik PAŻP Marcin Hadaj, agencja współpracuje z wojskiem w trybie ciągłym i na jego prośbę natychmiast wprowadza zmiany w przestrzeni powietrznej.

– Natomiast wydawanie zgód na loty wojskowych statków powietrznych innych państw w przestrzeni powietrznej RP leży poza kompetencjami PAŻP – zaznacza.

Rosja – Algieria. Broń i propaganda

Algieria i Rosja intensywnie współpracują. Jak tłumaczy Wirtualnej Polsce Maciej Pawłowski, ekspert Instytutu Nowej Europy i dziennikarz portalu XYZ.pl, który na co dzień pracuje w Afryce, Rosja cieszy się w algierskim społeczeństwie ogromną sympatią. W tamtejszych mediach dominuje rosyjska propaganda, a w Algierii działa biuro RT Arabic. Rosja jest przedstawiana jako kraj walczący z postkolonialnym zachodnim imperializmem.

– Większość uzbrojenia algierskiej armii pochodzi z importu. Czołgi, transportery opancerzone, systemy przeciwlotnicze i artyleryjskie to sprzęt jeszcze z ZSRR, ze współczesnej Rosji (np. przeciwlotnicze Pancyry) albo z Chin – wylicza dr Magdalena El Ghamari z Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu.

– Do tego dochodzą szkolenia oficerów w Rosji, wspólne ćwiczenia (morskie i przeciwterrorystyczne na pustyni) oraz regularne wizyty rosyjskich okrętów w Algierze. Widać jednak, że od kilku lat Algier stara się zmniejszyć tę zależność. Kupuje także u Chińczyków i Turków, a ostatnio zbliżył się do Amerykanów. Powód jest dość prosty: Rosja w Sahelu działa wbrew algierskim interesom – mówi ekspertka.

Sojusz z rysami

Tych rozbieżności jest więcej. Jak zauważa Maciej Pawłowski, Algieria zyskała na odchodzeniu Unii Europejskiej od rosyjskiego gazu, bo stała się głównym dostawcą tego surowca do Włoch.

– Rosjanie chcieli, by Algieria przykręciła UE kurek w 2022, ale ta zamiast tego zwiększyła dostawy. W ramach rekompensaty kupiła broń z Rosji za 7 mld dol., by załagodzić potencjalny spór. Ale marynarka algierska, razem z NATO, patroluje Morze Śródziemne – mówi dziennikarz.

Oba kraje stoją też po przeciwnych stronach regionalnych konfliktów. Algier popiera uznawany międzynarodowo rząd Libii, a Moskwa opozycyjne siły gen. Chalify Haftara. W Mali jest odwrotnie: Algieria wspiera rebeliantów, Rosja tamtejszy rząd. Algier utrzymuje też przyjazne relacje z Turcją, a stosunki Ankary z Moskwą są co najmniej trudne.

Dr El Ghamari dodaje, że Algier od zawsze pilnie strzeże suwerenności i nie wpuszcza obcych wojsk na stałe. W kraju obecni są rosyjscy doradcy, instruktorzy i technicy obsługujący sprzęt, a rosyjskie okręty zawijają do portów w ramach ćwiczeń. Prawdziwa rosyjska obecność, czyli Korpus Afrykański (następca Grupy Wagnera), jest jednak tuż za granicą: w Libii, Mali i Nigrze. Algieria postrzega ją raczej jako zagrożenie niż wsparcie.

Czego Moskwa chce od Algieru

Czego Rosjanie potrzebują od Algierii? Według dr El Ghamari przede wszystkim pieniędzy. Algieria jest stałym i wypłacalnym klientem rosyjskiej zbrojeniówki, a w czasie wojny i sankcji to ma duże znaczenie. Po drugie chodzi o dostęp do portów na Morzu Śródziemnym, zwłaszcza odkąd przyszłość bazy w syryjskim Tartusie stoi pod znakiem zapytania. Po trzecie Moskwa potrzebuje wiedzy o Sahelu i południowej granicy Algierii, gdzie stacjonują rosyjskie oddziały.

Ekspertka wskazuje też, jakie informacje byłyby dla Moskwy najcenniejsze.

– Jeśli chodzi o to, czym ktoś mógł się interesować, to najcenniejsze byłyby informacje o nowych zakupach algierskich poza Rosją, o kontaktach wojskowych z Amerykanami i Europejczykami, o stanie i rozmieszczeniu sił oraz o tym, jak Algier ocenia rosyjskie działania w Mali i Nigrze – mówi.

Co dokładnie znajdowało się na pokładzie algierskiej maszyny, oficjalnie nie wiadomo. Polska zgodziła się na przelot, opierając się na tym, co zadeklarowała Algieria. Sprawdzić tego nikt nie mógł.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.