Immunitet posła Łukasza Mejzy. Sejmowa komisja podjęła decyzję
Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Mejzy do odpowiedzialności karnej przekazał w lipcu tego roku prokurator generalny Waldemar Żurek. Chodziło o postępowanie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu w sprawie nieprawidłowości związanych z realizacją szkoleń e-learningowych dla pracowników mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w latach 2019-2022.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak informowała w lipcu prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa PG, zgromadzony w sprawie materiał pozwolił na przyjęcie podejrzenia, że "poseł Łukasz Mejza dopuścił się trzech odrębnych czynów, z których każdy wyczerpuje znamiona przestępstw oszustwa, poświadczenia nieprawdy w dokumencie oraz wyłudzenia dotacji".
Czytaj nas częściej w Google
Podczas wrześniowego posiedzenia sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych prokuratorzy wskazywali, że Mejza miał wraz z inną ustaloną osobą finansować przedsiębiorcom wymagany wkład własny do szkoleń realizowanych przez jego firmę, a następnie składać w Agencji Rozwoju Regionalnego faktury "nieodzwierciedlające rzeczywistych kosztów".
Prok. Artur Karczmarczyk mówił, że szkoda wynosi blisko 50 tys. zł. Przekazywał, że szkolenia oferowane przez firmę "Future Wolves Łukasz Mejza" wymagały od przedsiębiorców wniesienia 25 proc. wkładu własnego. Według prokuratora w większości ujawnionych przypadków wydatki na szkolenia były "ekonomicznie nieracjonalne" m.in. w zestawieniu z profilem działalności przedsiębiorców, formą zatrudnienia pracowników i poziomem ich wynagrodzeń.
Mejza (poseł niezrzeszony) określał natomiast sprawę jako "groteskę, komediową sprawę realizowaną na polityczne zamówienie". Zapowiedział też, że dobrowolnie zrzeknie się immunitetu w tej sprawie, bo — jak dodał — "ma czyste sumienie". Zaznaczył jednak, że "nie zrobi tego teraz" i zrzeknie się immunitetu "w czasie, który uzna za stosowny".
Wtedy, we wrześniu, sejmowa komisja regulaminowa pozytywnie zaopiniowała wniosek prokuratury.
Łukasz Mejza i "kwiaty dla prokuratora kolegi"
W środę późnym wieczorem podczas sprawozdania komisji na sali plenarnej Mejza wyszedł na mównicę i — pokazując wicemarszałek Dorocie Niedzieli pismo — powiedział o zrzeczeniu się przez siebie w tej sprawie immunitetu. Oprócz dokumentów położył też obok wicemarszałek Niedzieli bukiet kwiatów, mówiąc m.in.: "kwiaty dla prokuratora kolegi". Wicemarszałek poprosiła posła o zabranie kwiatów; ponieważ tego nie zrobił, przerwała obrady.
W czwartek wieczorem sejmowa komisja regulaminowa uznała, że oświadczenie posła o wyrażeniu zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej spełnia wymogi formalnej poprawności. Tym samym komisja przekaże marszałkowi Sejmu taką opinię o formalnej poprawności oświadczenia posła.
To nie jest jedyna sprawa karna odnosząca się do posła Mejzy. Jeszcze w kwietniu 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Mejzie. Postawiono mu 11 zarzutów, które w większości dotyczą podania nieprawdziwych informacji lub ich zatajania w oświadczeniach majątkowych w latach 2021-2024.
Również w kwietniu ub.r. Mejza przestał być członkiem parlamentarnego klubu PiS. Według informacji uzyskanych przez PAP powodami usunięcia Mejzy z klubu były jego wykroczenia drogowe i doniesienia na temat planowanego udziału w gali tzw. freak fightów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.