The Jerusalem PostRapper ‘The Shadow’ removed as police volunteer amid investigationPunchNDLEA arrests businessman with N23m cocaine at Lagos airportESPN DeportesSantos y Chivas quieren despertar en Liga MXCNN Türk17 AĞUSTOS AKARYAKIT FİYATLARI: Benzin, motorin, LPG, akaryakıt fiyatları ne kadar? İstanbul, Ankara, İzmir akaryakıt fiyatlarında son durum...ESPNPitcher, surgery pioneer Tommy John dies at 83וואלהטראמפ הורה לצמצם את התמרון הצבאי עם דרום קוריאה - בהתבסס על יחסיו הטובים עם קוריאה הצפונית한겨레2층까지 솟은 흙탕물, 차량 둥둥…거제 주민들 “이런 비 처음 봐”UOLEmpresário e advogado são as profissões mais comuns entre os candidatosNew Straits TimesSouth Korea landslide kills one as heavy rains sweep southern areasHong Kong Free PressHow an escalating crackdown on Hong Kong’s independent bookstores put Taiwan publishers in the spotlightSBS 뉴스이 대통령 지지도 43.0%로 취임 후 최저…5주 연속 하락 [리얼미터]NTV17 Ağustos depreminin 27. yılı: Saat 03.02’de hayat durdu
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, August 17, 2026

Radny też miał jechać na pielgrzymkę. Odebrał dramatyczny telefon

Translate

Wiesław Dudek powiedział w niedzielę w rozmowie z Polsat News, że mógł być pierwszą osobą, która dowiedziała się o tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Kolega, który pojechał na pielgrzymkę, zadzwonił do niego w tej sprawie tuż po godz. 6 rano.

— Pierwsza myśl była, że dzwoni, żeby go odebrać, do domu zawieźć, a przekazał mi tę tragiczną informację. Byłem w szoku. Na początku nie rozumiałem, co on mówi, że jego żona nie żyje i moja sąsiadka — zaznaczył radny.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wypadek polskiej pielgrzymki na Węgrzech. "Miałem z nimi jechać"

Samorządowiec powiedział, że zna niemal wszystkich poszkodowanych w wypadku. — To znajomi, znamy się, po imieniu jesteśmy, to nie jest aż tak duża miejscowość — podkreślił.

Miałem z nimi wszystkimi jechać, dzwoniliśmy do siebie. Ze względu na sytuację rodzinną nie pojechałem. Tak sobie myślę, że opatrzność jednak czuwa nade mną — powiedział radny.

Wiesław Dudek dodał, że jego kolega widział, jak autobus zjeżdża z drogi, jedzie chwilę po poboczu i później się stacza. — Mówił, że najprawdopodobniej kierowca zasnął — wyjaśnił.

Radny opisał, że był z tą samą firmą na pielgrzymce rok wcześniej. — Procedury były w porządku. Jak wracaliśmy, jechał najpierw jeden kierowca, potem drugi. Na Słowację, nie pamiętam w którym mieście, przyjechał trzeci kierowca i on nas dowiózł do Strzyżowa — stwierdził.

Radny złożył także w mediach społecznościowych kondolencje bliskim ofiar. "Wypadek autokaru z pielgrzymami w drodze powrotnej z Medziugorie to niedowierzanie i szok. Wielka tragedia spotkała naszą miejscowość. Tam byli nasi przyjaciele, sąsiedzi i znajomi" — napisał.

"Łączę się w bólu z rodzinami i bliskimi po tragicznej stracie swoich bliskich. Szczere wyrazy współczucia. Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie. Proszę o modlitwę za rannych w tym wypadku" — dodał.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Nie żyje 12 osób

W niedzielę ok. godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3 doszło do wypadku autokaru z polskimi turystami. Według oświadczenia węgierskiej policji autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier, a do wypadku doszło w okolicy miejscowości Mezokeresztes.

W wypadku polskiego autokaru zginęło 12 osób. 10 pasażerów jest w ciężkim stanie, a 37 odniosło obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki do Medziugorie w Bośni i Hercegowinie.

View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.