InquirerBangus farms must brace for El Niño, says BFAR at Bangus CongressESPN DeportesSolari: "Si en 15 años no se logró, hay que cambiar las cosas"ESPNRun game, defense power Broncos in OT win against SeahawksThe Jerusalem PostHillel rabbi in Georgia's Emory fired over fiance's Israel criticism, pro-Palestinian postsDaily MaverickCRÉATION AFRICA: Neimil blends fashion, interior design and art to tell authentic African storiesRTP DesportoGuilherme Ribeiro nos `quartos`, Frederico Morais eliminado em PenicheSportstarSC Delhi vs Mohun Bagan LIVE Updates: MBSG v SCD, ISL 2026-27; Predicted Lineups, PreviewZDF heuteSo haben sich die Mieten in Ihrer Region entwickeltMintFreedom Rice Bran Oil under scrutiny: Why FSSAI issued notices to BigBasket, Flipkart3DNewsГероиня киберпанк-экшена Spine в духе «Джона Уика» меняет вечернее платье на костюм попугая в новом трейлереSRF News– Flugverkehr über Italien gestört – auch Swiss betroffenANSAGli studenti in piazza, cortei in tutta Italia. A Torino lancio di sassi contro gli agenti
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

Wyprowadzili się prawie wszyscy. Oni wciąż nazywają to miejsce domem

Translate

Autor: Marcin Buczek Publikacja: Dzisiaj, 16 października (12:55)

Katowice obchodzą w tym roku swoje 161. urodziny. Ich rówieśniczką jest kolonia Borki. To dawne robotnicze osiedle, które na przestrzeni ostatnich lat stało się zapomnianą dzielnicą.

Kolonia Borki w Katowicach: Wyprowadzili się prawie wszyscy. Oni wciąż nazywają to miejsce domem

Kolonia Borki w Katowicach (foto: Jacek Skóra) /RMF FM

Wyciszona enklawa w sercu aglomeracji

Kolonia Borki jest na pograniczu Katowic i Sosnowca w woj. śląskim. Tuż obok biegnie jedna z najbardziej zatłoczonych dróg regionu, czyli ekspresowa trasa nr 86, to samo centrum wielkiej aglomeracji. Jednak na autobusowym przystanku Borki-Pętla - a kursują tam autobusy dwóch linii - pustki. Jak mówią kierowcy, to codzienność.

Posłuchaj:

Od tętniącej życiem osady do dziesięciu domów

Dawna kolonia to budynki z drugiej połowy XIX wieku. Swego czasu mieszkało tam około 100 rodzin, dziś zaledwie 10. Dawna robotnicza kolonia to teraz 10 budynków. 

W latach 90. ubiegłego wieku od pobliskiej huty przejęła je spółdzielnia mieszkaniowa. W kolejnych latach dwa budynki zburzono, a mieszkańcy systematycznie zaczęli się stamtąd wyprowadzać. Tam, gdzie mieszkania zostały puste, część okien zamurowano. Podobnie stało się z drzwiami wejściowymi, a w niektórych miejscach zaczął zapadać się dach. 

Życie pośród zieleni i pustostanów

Nieliczne mieszkania, gdzie jeszcze ktoś mieszka, łatwo rozpoznać - w oknach widać tam firanki i kwiatki. Tam, gdzie było to możliwe, w mieszkaniach zrobiono doraźne remonty, część przebudowano. Choć to centrum aglomeracji, wokół jest zielono, a tuż obok są zbiorniki wodne, gdzie latem dobrze się wypoczywa.

Alicja ma 18 lat, pani Mariola mieszka tu od ponad 50 lat. I obie przekonują, że to jest ich miejsce.

Posłuchaj:

Patowa sytuacja i niepewna przyszłość

Pytanie, co dalej będzie z tym miejscem, na razie pozostaje bez odpowiedzi. Przed laty, pochodzące z XIX wieku budynki co prawda wpisano do gminnej ewidencji zabytków i to miejsce ma wartość historyczną, ale jednocześnie ze względu na liczne powojenne przebudowy i przeróbki nie można ich już uznawać za zabytek. W zarządzającej tą kolonią spółdzielni mieszkaniowej reporter RMF FM Marcin Buczek usłyszał, że możliwe są tylko doraźne remonty, bo ewentualna większa inwestycja byłaby już zbyt kosztowna. Wyburzenie też nie wchodzi w grę, bo tu jednak cały czas ktoś tam mieszka.

Posłuchaj:

Pan Roman to jeden z tych mieszkańców, którzy się stąd nie wyprowadzili, a mieszka tu nieprzerwanie od ponad 80 lat.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.