Rzeszów pójdzie w ślady Krakowa? Komisja mówi „nie” referendum

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 15 września (07:22)
Radni Rzeszowa z komisji rewizyjnej negatywnie zaopiniowali wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Konrada Fijołka. Ostateczną decyzję podejmie jednak rada miasta, ponieważ opinia komisji nie jest wiążąca.
Konrad Fijołek, fot. Adam Burakowski /East News
Referendum przeciw Fijołkowi coraz bliżej?
Za pozytywnym zaopiniowaniem wniosku zagłosowało dwóch członków ośmioosobowej komisji, czterech było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu.
W sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa zostały złożone dwa wnioski o przeprowadzenie referendum. Pierwszy, przygotowany przez radnych klubu Razem dla Rzeszowa, wpłynął do komisji rewizyjnej 26 maja. Drugi, przygotowany przez PiS - dwa dni później. Ponieważ oba dotyczyły tej samej sprawy, komisja zwróciła się do miejskich prawników o rozstrzygnięcie, który z nich należy rozpatrzyć. Zgodnie z ich rekomendacją, komisja zajęła się pierwszym wnioskiem.
Podczas poniedziałkowego posiedzenia komisja uznała, że wniosek z 26 maja spełnia wymagania formalne określone w ustawie o samorządzie gminnym. Został złożony w dopuszczalnym terminie, ma formę pisemną i zawiera uzasadnienie. Podpisało go dziewięcioro radnych, podczas gdy w przypadku 25-osobowej Rady Miasta Rzeszowa wymagane jest poparcie co najmniej siedmiu.
Mając na uwadze powyższe, przedmiotowy wniosek komisja kwalifikuje jako kompletny, zgodny z wymogami ustawowymi oraz spełniający wszystkie przesłanki formalno-prawne - powiedział przewodniczący komisji Michał Wróbel.
Co zarzucają prezydentowi Rzeszowa?
We wniosku klubu Razem dla Rzeszowa wskazano siedem powodów przeprowadzenia referendum. Wnioskodawcy zarzucili prezydentowi m.in. pogarszającą się kondycję finansową miasta oraz niekorzystną dla miasta próbę zamiany działek miejskich przy ul. Krakowskiej, Litewskiej oraz placu Balcerowicza za działkę dewelopera przy ul. Wyspiańskiego.
Kolejne zarzuty dotyczyły sposobu prowadzenia prac nad planem ogólnym, kontrowersji wokół najważniejszych inwestycji miejskich, w tym stadionu przy ul. Wyspiańskiego, nowej biblioteki i aquaparku, a także nierzetelnej wieloletniej prognozy finansowej. Wnioskodawcy wskazali też na rozrost administracji oraz brak rozliczenia kosztów i celowości wyjazdów zagranicznych.
Rzeszów stoi przed znacznymi wyzwaniami, a działania pana prezydenta powodują, w naszej opinii, sytuację, w której zwiększa się ryzyko dalszego rozwoju, przede wszystkim w kontekście sytuacji finansowej oraz spadku wiarygodności organów, w tym Rady Miasta - argumentował w poniedziałek Jacek Strojny, wiceprzewodniczący rady miasta i radny klubu Razem dla Rzeszowa.
Radni KO odrzucają argumenty
Radni Koalicji Obywatelskiej i Rozwoju Rzeszowa podważali argumenty wnioskodawców. Wskazywali na realizowane inwestycje jako dowód rozwoju miasta. Przekonywali także, że organizacja referendum pociągnęłaby za sobą dodatkowe koszty oraz zakłóciłaby funkcjonowanie miasta.
Negatywna opinia komisji rewizyjnej nie kończy postępowania. Wróbel poinformował, że uchwała komisji wraz z opinią zostanie przekazana przewodniczącemu Rady Miasta Rzeszowa, który zdecyduje, kiedy wniosek zostanie rozpatrzony przez całą radę.
Może to być sesja zwyczajna, zaplanowana na 29 września, albo sesja nadzwyczajna - zaznaczył Wróbel. Dodał, że sugerowałby przeznaczenie na rozpatrzenie sprawy odpowiednio dużo czasu. - Rekomendowałbym przewodniczącemu, żeby dać radnym komfort debaty nad sformułowanymi zarzutami - powiedział.
Do podjęcia uchwały o przeprowadzeniu referendum potrzeba poparcia co najmniej trzech piątych ustawowego składu rady, czyli 15 z 25 radnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.