Miliony na loty widmo i afera korupcyjna. Węgierscy politycy pod lupą

Węgierskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało w poprzedniej kadencji rządu niemal 287 milionów forintów (ponad 3,4 miliona złotych) na wynajem prywatnych samolotów, z których ostatecznie nie skorzystał szef dyplomacji Péter Szijjártó. Jak ujawniono, resort wielokrotnie rezerwował luksusowe maszyny na oficjalne podróże zagraniczne, jednak finalnie minister z nich nie korzystał.
Péter Szijjártó (fot. FERENC ISZA) /AFP/East News
W sumie aż osiem pozycji na liście wydatków dotyczyło kosztów „niewykorzystanych specjalnych samolotów”.
Przykładem jest planowana podróż do Kairu we wrześniu 2024 roku, podczas której zarezerwowano najdroższy z prywatnych odrzutowców. Ostatecznie lot został odwołany, a minister poleciał wojskową maszyną. Mimo to za niewykorzystany samolot zapłacono aż 89 milionów forintów.
Portal 24.hu informuje, że próbował uzyskać informacje o wydatkach już w poprzedniej kadencji, jednak wówczas resort odmówił udostępnienia danych. Dopiero teraz, po zmianie rządu, ujawniono szczegóły dotyczące kosztów wszystkich oficjalnych podróży zagranicznych ministra Szijjártó w latach 2022–2026.
Zatrzymanie byłego ministra rozwoju pod zarzutem korupcji
To nie jedyny skandal, który wstrząsnął węgierską sceną polityczną. W poniedziałek w Budapeszcie zatrzymano Miklósa Sesztáka, byłego ministra rozwoju w rządzie Viktora Orbana. Polityk usłyszał zarzuty korupcyjne, a jego immunitet został wcześniej uchylony przez parlament.
Jak poinformował adwokat Sesztáka, były minister sam stawił się w prokuraturze, by złożyć wyjaśnienia, podkreślając, że nie rozumie stawianych mu zarzutów.
Według prokuratury, przeciwko Sesztákowi toczy się postępowanie dotyczące przyjmowania łapówek oraz innych przestępstw, do których miało dochodzić w latach 2015–2018.
Z ustaleń śledczych wynika, że były minister oraz prezes państwowej spółki zarządzającej majątkiem otrzymali – za pośrednictwem pośrednika – ponad 11 miliardów forintów. Przedstawiciel jednej z grup inwestycyjno-budowlanych miał proponować Sesztákowi wypłatę 10 procent wynagrodzenia wykonawcy każdej inwestycji w zamian za przychylność przy udzielaniu zamówień publicznych.
Wspomniana firma uzyskała w tym czasie kilka priorytetowych kontraktów rządowych, co – według śledczych – potwierdza mechanizm korupcyjny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.