The Jerusalem PostNYC Mayor Mamdani shares Rosh Hashanah message with Jewish communityESPN DeportesSami Zayn destrona a CM Punk: Así vivimos WWE SmackDown en MéxicoESPNTownsend, Siniakova win US Open doubles, complete career GS as pairPunchNCAA fines RwandAir N15mוואלהעיראק סגרה מעבר גבול בינה לבין איראן בעקבות מתקפות הרחפנים על ערב הסעודיתInquirerPeñafrancia traslacion in Naga City peaceful amid tight securityUOLNasce primeiro filho da cantora Lady Gaga (imprensa)SözcüEmeklilerden AYM’ye zam çıkarmasıRapplerRomualdez transferred to PGH for independent medical exam매일경제아시안게임 처음으로 일본 땅 밟은 북한…14개 종목 180여명 파견La NaciónBoca venció 3 a 1 a Central Córdoba con un doblete de Ángel Romero y el primer gol de Enner ValenciaNew Straits TimesSevilla defeat leaves Valencia rooted to bottom of La Liga
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, September 12, 2026

Bogucki uderza w Czarzastego. Sięgnął po porównanie z "Misia"

Translate

"Marszałek Czarzasty, odpowiadając przez szefa Kancelarii Sejmu na pismo dot. Macieja Berka, nie przedstawił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu żadnych dokumentów potwierdzających spełnienie warunków formalnych przez pana Berka oraz żadnych informacji o tym, jak przebiegał proces weryfikacji tych warunków formalnych, koniecznych, aby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego" – tak zaczął swój wpis w serwisie X szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.

Następnie prezydencki minister sięgnął po filmowe porównanie. "Marszałek Czarzasty zdaje się mówić: Nie mamy żadnych dokumentów, że Maciej Berek spełnia warunki formalne, i co nam zrobicie? Jako żywo przypomina to scenę z filmu Barei pt."Miś": Nie mamy pana płaszcza, i co pan nam zrobi?" – napisał.

"Kiedy w komedii mówił to kierownik szatni w PRL-u, było to zabawne, ale kiedy taką mentalność, także z PRL-u, prezentuje marszałek Sejmu w wolnej Polsce, to jest to fatalna informacja dla wszystkich uczciwych Polaków" – wskazał prezydencki minister.

"Codziennie tysiące ludzi starających się o różne prace i stanowiska muszą rzetelnie wykazać, że są do tego uprawnieni, ale nie musi tego robić polityk, który ma być sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ jest chroniony przez układ władzy. Panie Marszałku Włodzimierzu Czarzasty, panie Ministrze Macieju Berku, karty na stół, chyba że ich nie macie, a macie jedynie dużo do ukrycia" – podsumował Bogucki.

Jak informowaliśmy w piątek, Wirtualna Polska dotarła do treści odpowiedzi Kancelarii Sejmu na pismo Zbigniewa Boguckiego w sprawie Macieja Berka. Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec przekazał w imieniu marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, że "żądanie udostępnienia wymienionych w ww. piśmie dokumentów jest pozbawione podstaw prawnych".

Szef Kancelarii Sejmu przekonywał, że skierowane do marszałka Sejmu pismo kwestionujące prawidłowość wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego "nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach prawa powszechnie obowiązującego o charakterze materialnoprawnym czy procesowym".

Jak wskazał szef Kancelarii Sejmu, "ani ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ani tym bardziej sama Konstytucja nie przewidują możliwości wystąpienia przez Prezydenta RP do marszałka Sejmu w takim trybie i kontestowania suwerennej decyzji Sejmu w tym zakresie".

Władze Sejmu przekazały, że łączne odczytanie art. 194 ust. 1 oraz art. 10 ust. 1, art. 2 i art. 7 Konstytucji "kategorycznie wyklucza możliwość oceniania przez Prezydenta zasadności dokonanego przez Sejm wyboru". Stanowiłoby to bowiem "wyraźne pogwałcenie zasady podziału władzy i naruszałoby jej równowagę przewidzianą przez ustawę zasadniczą".

Przypomniano też, że art. 126 ust. 2 Konstytucji, który zobowiązuje prezydenta do czuwania nad przestrzeganiem ustawy zasadniczej, oznacza przede wszystkim obowiązek przestrzegania jej przy wykonywaniu własnych zadań. Zdaniem Kancelarii Sejmu nie może to być dla prezydenta podstawą do "sytuowania się ponad prawem". Dlatego marszałek Czarzasty oczekuje, że Karol Nawrocki niezwłocznie odbierze ślubowanie od Macieja Berka, wybranego przez Sejm 4 września.

O co chodzi Kancelarii Prezydenta?

Piątkowe pismo ze strony władz Sejmu to odpowiedź na pismo sprzed kilku dni, skierowane przez szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Prezydencki minister stwierdza w nim, że "ujawniły się poważne wątpliwości w zakresie spełniania przez wymienioną osobę ustawowych wymagań, jakie powinien spełniać kandydat do objęcia stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego".

Bogucki chciał wobec tego przedstawienia prezydentowi "dokumentów, na podstawie których Sejm RP dokonał weryfikacji spełnienia przez kandydata na stanowisko sędziego Trybunału przesłanek formalnych" oraz udzielenia pisemnych, wyczerpujących informacji dotyczących sposobu i procedury weryfikacji przez Sejm RP spełnienia wymogów formalnych przez Macieja Berka. W szczególności chodziło o staż radcowski Berka.

"Chodzi o dokumenty, które stanowiłyby potwierdzenie okresów wykonywania zawodu radcy prawnego, wskazywałyby na przedmiot umowy" – napisał Zbigniew Bogucki, ale chciał także dokumentów dotyczących innych wymogów, m.in. kwestii lustracyjnych.

Zbigniew Bogucki był w piątek pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, kiedy prezydent zaprosi Macieja Berka na ślubowanie. – Wtedy, gdy będą wyjaśnione wątpliwości, a są one olbrzymie, dotyczące spełnienia wymagań formalnych – odpowiedział.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.