Dezinformacja po atakach w szkołach. Krzysztof Gawkowski o rzekomym challenge'u
Gawkowski: chciałbym wszystkich uspokoić
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Prowadząca "Jeden na jeden" Agata Adamek zwróciła uwagę, że po ostatnich atakach w szkołach w internecie pojawiły się informacje mogące budzić obawy o bezpieczeństwo. - W niektórych szkołach dzisiaj nie ma lekcji (...) Pojawiły się pogłoski, że dzisiaj ma się zakończyć jakiś internetowy challenge i z tego wynika ten nawał informacji w internecie o ewentualnym zagrożeniu. Czy to się potwierdza? - zapytała wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego.
- Przede wszystkim chciałem wszystkich uspokoić - zaczął. Podkreślił, że "państwo funkcjonuje". Mówił, że policjanci będą dzisiaj w każdej placówce w Polsce. - Działają normalnie przedszkola, działają normalnie szkoły. Są gminy w Polsce, które tak, zawiesiły zajęcia albo je po prostu odwołały. To decyzje samorządowców, a nie decyzje państwowe - zaznaczył Gawkowski.
Jak mówił, w sieci jest "dużo dezinformacji", która "pojawia się spontanicznie, bo też ludzie się denerwują, co zrozumiałe". - Ale nie dzieje się nic, jeżeli chodzi o taki ogólnopolski challenge, który miałby dzisiaj zakończyć się czymś złym - podkreślił minister.
- Oczywiście nie można wykluczyć, że gdzieś na grupie jeden, dwóch, trzech sprawców pisze z sobą i ma w głowie jakiś plan albo pojawi się naśladowca. To zawsze się może zdarzyć. Dlatego służby dzisiaj mają wzmożone działania w każdej placówce edukacyjnej w Polsce - dodał.
- Dlatego i Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, polska policja, ale i ABW, i NASK ręka w rękę, dwadzieścia cztery godzin na dobę od wczoraj razem pracują, żeby sprawdzać, co się dzieje w internecie - kontynuował.
- Dużo jest emocji rodziców, nauczycieli. To jest zrozumiałe, ale czegoś, co by wskazywało, że mamy zagrożenie, takie wynikające [z tego - red.], że się umówiła grupa ludzi na dzisiaj, żeby zrobić krzywdę komuś, nie widzimy - powtórzył Gawkowski.
Gawkowski apeluje: jeśli zobaczycie niebezpieczną sytuację, dzwońcie na 112
Podkreślał jednocześnie, że należy "zachować czujność, spokój". Dodał, że nigdy nie wiadomo, czy ktokolwiek "nie będzie chciał czegoś naśladować". - Nie chodzi o to, że będą tych przypadków setki. Może być jeden, a to też jest bardzo niebezpieczne - zaznaczył.
Zaapelował do obywateli o śledzenie komunikatów służb. - Jeżeli zobaczycie jakąś niebezpieczną sytuację, od razu dzwońcie na 112. Służby też będą wzmocnione, będą reagowały. Zachowujmy ostrożność, ale bez paniki - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.