The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, November 8, 2026

Burza po relacjach Republiki z Krakowa. Jarosław Kaczyński broni Tomasza Sakiewicza

Translate

We wpisie Jarosław Kaczyński nawiązał do słów ministra spraw wewnętrznych i administracji, który mówił w sobotę, że sprawca zamachu w Krakowie mógł się fascynować skrajnie prawicowymi ideologiami. Wokół tej wypowiedzi narosły kontrowersje, bo śledczy na razie nie wskazali, czym kierował się sprawca tragedii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jarosław Kaczyński o "wątpliwościach" po ataku w Krakowie

"Dramatyczne wydarzenia z Krakowa poruszyły nas wszystkich. Tak strasznej zbrodni mógł dopuścić się tylko człowiek niewątpliwie zaburzony. Bez znaczenia jest to, jakie miał poglądy polityczne. A mimo to minister Kierwiński jako jedną z pierwszych informacji, jeszcze zanim służby weszły do mieszkania sprawcy, podał, iż zamachowiec fascynował się ideologiami prawicowymi. Okazało się to ordynarnym kłamstwem" — czytamy.

"Wątpliwości jest więcej. Mamy ogłoszony stopień alarmowy BRAVO, a na Rynku Głównym w Krakowie, w miejscu każdego dnia wypełnionym tłumami turystów i mieszkańców z rodzinami, wydaje się, że było zaledwie kilku funkcjonariuszy bez długiej broni, mimo obowiązującego alertu. Co się działo z policją, która według oświadczeń władz powinna być już w tym czasie na miejscu zdarzenia? Nie wiadomo" — zaznaczono we wpisie na koncie prezesa PiS.

Kaczyński uderza w szefa MSWiA

Kaczyński zaznaczył, że PiS będzie domagać się odpowiedzi na pytanie, czy Kraków był odpowiednio zabezpieczony. Nawiązał przy tym do relacji Telewizji Republika, która tuż po ataku pokazała na żywo swojego naczelnego, który akurat był obecny na krakowskim Rynku Głównym. W czasie, gdy policjanci ścigali i w kilka minut zneutralizowali zamachowca, Tomasz Sakiewicz zarzucał publicznie, że policji nie ma na miejscu ataku.

"Takie pytania mają też prawo zadawać dziennikarze, nawet jeśli rządowi się to nie podoba. Redaktor T. Sakiewicz pokazywał to, co widział na miejscu. Poza jednym funkcjonariuszem w niestandardowym umundurowaniu ewidentnie brakowało tam policji. I trwało to dość długo. Widzieli to również telewidzowie, wśród nich ja" — czytamy.

Na końcu wpisu pojawiły się podziękowania dla "bohaterów, młodych funkcjonariuszy Policji, którzy w osamotnieniu ruszyli w pościg i unieszkodliwili lepiej od nich uzbrojonego zabójcę, ryzykując przy tym własne życie".

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.